F1. Koncern Renault zapowiada zmiany

Prezes Renault SA Carlos Ghosn przyznał, że koncern zamierza zmienić formy inwestowania w Formułę 1. Zaangażuje się bardziej w dostarczanie technologii dla wielu zespołów w stawce, ale nie zamierza też rezygnować ze współpracy z zespołem Roberta Kubicy.

W padoku F1 pojawiają się plotki, że francuski koncern będzie chciał wycofać się z F1, a w ekipę, w której jeździ Robert Kubica, zaangażuje się Grupa Lotus.

Carlos Ghosn, obserwujący w niedzielę na Interlagos GP Brazylii, dementuje jednak te informacje.

- Obecnie zwiększamy zaangażowanie jako dostawca silników, podpisując umowę na sezon 2011 ze stajnią 1Malaysia, ale nadal będziemy dostarczać silniki zespołowi Renault F1 Team, jak i brać udział w tworzeniu całego podwozia. Mogą zostać zawarte także finansowe czy też marketingowe umowy, które będą sprzyjały naszym interesom. Mogą nastąpić również pewne zmiany, ale na tę chwilę nic takiego nie ma miejsca. Teraz mogę powiedzieć, że będziemy zwiększali dostarczanie swojej technologii dla wielu zespołów startujących w Formule 1 - powiedział Ghosn i skomentował możliwość zmiany nazwy stajni Renault na Lotus-Renault.

- Zmiany nazw zachodzą wszędzie. Najważniejsze, by zachować nazwę Renault. Ale tak, poza Renault F1, w nazwie mogą występować inni partnerzy. Już teraz mamy Red Bull Renault. Nie chcemy stwarzać wrażenia, że jesteśmy elitarnym zespołem. Teraz rozwijamy naszą technologię z wieloma ekipami - dodał prezes Renault SA

Carlos Ghosn został także zapytany o to, czy koncern Renault może sprzedać cześć swoich udziałów w zespole Roberta Kubicy.

- Nie będę komentował dyskusji, które miały lub nie miały miejsca. Ale nie jesteśmy w Formule 1, aby posiadać konkretną stajnię, ale by promować nazwę Renault. Zrobimy wszystko, co konieczne, aby zmniejszyć nakład kosztów i inwestycji w F1. Nie przeznaczymy na to więcej zasobów, niż jest wymagane. Ważna jest nasza ekspansja jako dostawcy silników i technologii - zakończył Carlos Ghosn.

Zamieszczony w gazecie O Estado de S.Paulo raport szacuje , że Grupa Lotus, jeśli chciałaby zainwestować w zespół Renault i zmienić jego nazwę na Lotus, musiałaby zapłacić teamowi 60 milionów euro w ciągu trzech lat.

GP Brazylii. Dwie porażki Kubicy. O tytuł powalczy czterech

 

Nie zmartwi mnie dym z Ferrari - mówi Vettel

Więcej o: