F1. Barrichello wygrał w sądzie z Google

Brazylijski sąd orzekł, że firma Google powinna wypłacić Rubensowi Barrichello 118 tysięcy dolarów za to, że wbrew apelacji kierowcy Formuły 1 Google nie usunęło z sieci fałszywych kont Brazylijczyka na portalach społecznościowych.

Według sędziego z Sao Paolo spółka Google zbyt długo nie podejmowała żadnych działań, by owe konta skasować, mimo że Brazylijczyk się tego domagał. Konta, które widniały w sieci, szydziły z kierowcy Williamsa i decyzją sądu Google powinno zapłacić odszkodowanie za straty moralne kierowcy.

Na ojczyźnie Rubens Barrichello nie może się pochwalić wyłącznie pozytywnymi komentarzami pod jego adresem. Brazylijczycy zarzucali mu, że w czasach wystepów w barwach Ferrari Barichello odsuwał się na drugi plan i pomagał w sukcesach Michaelowi Schumacherowi. Barichello był dwukrotnie wicemistrzem świata w latach 2002 i 2004.

W ostatnim czasie pojawiły się także pogłoski, że najdłuższa w historii Formuły 1 kariera Rubensa Barrichello dobiega końca i 38-letni Brazylijczyk może zakończyć występy z końcem obecnego sezonu.

Team Williams może w najbliższym czasie podpisać kontrakt z Wenezuelczykiem Pastorem Maldonado, a drzwi zespół najprawdopodobniej pokaże nie Niko Hulkenbergowi, a doświadczonemu Barichello.

- Myślę, że Niko zasłużył na przedłużenie z nim kontraktu - powiedział podczas GP Korei dyrektor techniczny zespołu Patrick Head posiadający 30 procent akcji Williamsa.

Znany rosyjski kierowca zapowiada dwóch Rosjan w Renault ?

Więcej o: