Formuła 1 wjeżdża do Soczi

Premier Rosji Władimir Putin i szef Formuły 1 Bernie Ecclestone podpisali umowę na organizację Grand Prix Formuły 1 w Soczi. Wyścigi nad Morzem Czarnym mają odbywać się w latach 2014-20, a rosyjski rząd za organizację każdego z nich zapłaci 40 mln dolarów.

Rosyjski dziennik "Kommiersant" napisał, że koszt wybudowania przez Rosjan toru w Soczi wyniesie 200 mln dolarów.

O Grand Prix w Rosji mówiło się od dawna - już w latach 80. na liście oczekujących na organizację wyścigu Formuły 1 był ZSRR, ale czołowi kierowcy świata rywalizację za żelazną kurtyną rozpoczęli od Węgier. Regularnie wracał jednak temat Sankt Petersburga (tor na dawnym lotnisku) lub Moskwy (wyścig uliczny w okolicach Kremla).

- Doszliśmy do porozumienia - ogłosił wczoraj Putin, a właściciel praw komercyjnych do F1 Ecclestone musiał w tym momencie zacierać ręce. 80-letni miliarder od lat zarabia krocie na sprzedaży praw do organizacji i transmisji Grand Prix. Ostatnio na ekspansji na Wschód - od 1999 roku w kalendarzu F1 pojawiły się Malezja, Bahrajn, Chiny, Singapur, Abu Zabi i - od tego sezonu - Korea Płd.

Wyścig w Rosji był naturalną koleją rzeczy - rynek rosyjski złapał wyścigowy haczyk w tym roku, kiedy w Renault obok Roberta Kubicy zaczął jeździć Witalij Pietrow. 26-letni kierowca dostał wsparcie rosyjskich sponsorów - Łady, stoczni z Wyborga oraz wódki Flagman, a Renault przyznaje, że marketingowe plusy Pietrowa niwelują sportowe minusy jego nierównej jazdy.

Minus kolejnego Grand Prix mogą zauważyć jednak kierowcy i zespoły, którzy z roku na rok mają coraz bardziej napięty kalendarz. W tym sezonie mistrzostwa Formuły 1 obejmują 19 wyścigów, za rok - po dojściu Grand Prix Indii - będzie ich 20. Na 2012 rok planowany jest powrót wyścigów w USA.

Ecclestone kilkakrotnie wspominał, że maksymalna liczba Grand Prix w sezonie to 20, choć czasem żartuje, że wszystko jest możliwe. - Z niczego nie rezygnujemy. Będziemy mieli 20 wyścigów, szykujemy się do 25 - mówił kilka miesięcy temu.

Władca F1 będzie jednak prawdopodobnie wyrzucał z kalendarza wyścigi, aby nie przekroczyć 20 rocznie. Na pierwszy ogień pójdą europejskie Grand Prix, które mają bogatą historię, ale ustępują np. azjatyckim pod względem infrastruktury.

Rosja się jednak o to nie martwi, Rosja świętuje. Do Formuły 1 puka Michaił Alioszyn, zwycięzca tegorocznego cyklu World Series by Renault, które w 2005 roku wygrał Kubica. Soczi cieszy się podwójnie, bo w 2014 roku rosyjski kurort zorganizuje zimowe igrzyska olimpijskie.

Lekarz z F1 zbadał mózgi kierowców. 300 bezbłędnych odpowiedzi Kubicy ?

Więcej o: