Czemu odpadło koło w bolidzie Roberta Kubicy? Nie wiadomo. Czemu Witalij Pietrow nie przejechał nawet jednego okrążenia? Wiadomo doskonale.
Jak pisze portal F1.pl Rosjanin od początku sezonu pokazuje, że przez pierwsze sekundy po zgaszeniu świateł startowych zamienia się w kamikadze. Kilka razy mu się udawało, na przykład w Kanadzie pokazał, że potrafi mocno namieszać na pierwszych metrach wyścigu.
Tym razem próbował wcisnąć się pomiędzy Nicka Heidfelda i wolno ruszającego z miejsca Nico Hülkenberga. Jak to się skończyło? Wielką kraksą, roztrzaskanym bolidem Renault o bandy. Z wymienionej trójki do mety dojechał tylko Heidfeld, dla którego były to tez pierwsze punkty po powrocie do F1 w barwach Saubera.
I to jego wini Pietrow: - Dobrze wystartowałem i udało mi się wyprzedzić Felipe Massę. Zamierzałem wyprzedzić Hülkenberga, mając Heidfelda po prawej. Wtedy on zaczął zjeżdżać w lewo i też musiałem tak zrobić, żeby w niego nie uderzyć. Niestety, uderzyłem w bok samochodu Hülkenberga. Dlatego wypadłem z toru - tłumaczy Pietrow, który wciąż nie ma potwierdzonego kontraktu na 2011 r. w barwach Renault, jednak coraz więcej ekspertów twierdzi, że doskonałe relacje z rosyjskimi sponsorami miejsce w bolidzie mu zagwarantują.
Galeria z GP Japonii. Żeby obejrzeć kliknij zdjęcie
Czytaj relację z wyścigu ?