Formuła 1. Najbogatszy człowiek świata decyduje - Perez za Heidfelda

Meksykański miliarder Carlos Slim, którego fortunę szacuje się na 60 mld dolarów, został sponsorem Saubera. Jego miliony przełożą się na skład zespołu - od nowego sezonu kierowcą szwajcarskiej ekipy będzie Sergio Perez, 20-letni rodak Slima.

Młody kierowca dotychczas nie miał żadnej styczności z Formułą 1, ale w uznawanej za jej zaplecze serii GP2 jest wiceliderem, a poza tym dobrodziejowi się nie odmawia. W Formule 1 powszechną praktyką - szczególnie słabszych zespołów - jest zatrudnianie kierowcy, za którego miejsce płaci sponsor, lub takiego, który generuje pieniądze w inny sposób. Przykład? Rosjanin Witalij Pietrow w Renault.

Perez, który stworzy duet z widowiskowo ścigającym się Japończykiem Kamuim Kobayashim, szansą startów w Formule 1 jest wniebowzięty, ale najbardziej zadowolony ze zmian jest właściciel zespołu Peter Sauber. 67-letni Szwajcar po wycofaniu się BMW uratował rok temu ekipę, którą zakładał na początku lat 90., ale obecny sezon jest dla niego niełatwy.

O ile saubery spisują się nie najgorzej - w klasyfikacji generalnej zespół zajmuje ósme miejsce za Williamsem, a przed Toro Rosso - to jednak niemal zupełnie białe nadwozia bolidów wskazują na problemy, czyli brak pieniędzy. Sauber w tym roku nie miał prawie żadnych sponsorów.

Dla Slima inwestycja w Saubera to pestka. 70-letni Meksykanin, którego "Forbes" w kwietniu umieścił na szczycie światowych krezusów, dorobił się na giełdzie, a potem zainwestował w rynek komunikacyjny. W latach 90. wykorzystał ekonomiczny kryzys w ojczyźnie i za bezcen wykupił udziały w firmie Telmex. Postawił na nowe technologie i obecnie kontroluje 90 proc. połączeń telefonicznych w Meksyku. Jego rodacy czasem nazywają kraj Slimlandią.

"Ofiarą" Slima jest Nick Heidfeld - były kolega Roberta Kubicy z Renault. 33-letni Niemiec w ostatnim Grand Prix Singapuru zastąpił w Sauberze Pedro de la Rosę, ale w przyszłym roku znów będzie musiał szukać pracy. Słychać głosy, że Heidfeld będzie kandydatem do prowadzenia mercedesa, jeśli Michael Schumacher zdecyduje się ostatecznie zakończyć karierę.

Na razie przed Heidfeldem - oraz Schumacherem - cztery ostatnie wyścigi sezonu. Najbliższy, o Grand Prix Japonii, odbędzie się w niedzielę na torze Suzuka.

 

Agent: Heidfeld będzie jeździł w 2011 roku

Więcej o: