Właściciel Renault: Koszty w F1 większe niż się spodziewałem

Szef Renault Gerard Lopez przyznał, że koszty prowadzenia zespołu Formuły 1 są większe niż się spodziewał. Jego wypowiedź pojawiła się wkrótce po tym, jak zaczęto plotkować, że Renault będzie chciała odkupić część lub nawet całość udziałów w zespole sprzedanych Lopezowi.

Lopez, który za pośrednictwem swojej firmy Genii Capital nabył przed rozpoczęciem obecnego sezonu większościowy pakiet udziałów w zespole Renault, zrealizował prawie wszystkie cele, które sobie założył przed wejściem do F1. Jedyny czego nie przewidział, był kwota jaką musiał zainwestować w zespół. Lopez mówi, że koszty prowadzenia zespołu walczącego w czołówce stawki F1 jest bardziej kosztowne niż się spodziewał. Jego wypowiedź pojawiła się wkrótce po tym, jak zaczęto plotkować, że Renault będzie chciała odkupić część lub nawet całość udziałów w zespole sprzedanych Lopezowi.

- Jeśli chodzi o kwestie komercyjne, to radzimy sobie całkiem nieźle - powiedział serwisowi Autosport Lopez. - Ale musieliśmy wdrożyć bardziej rozbudowany plan inwestycyjny niż wcześniej zakładaliśmy. Prawdopodobnie nie odbiegamy za bardzo od czołowych zespołów, a to dlatego, że nie zwolniliśmy nikogo z 500-osobowej załogi, a nawet zatrudniliśmy nowe osoby - dodał.

Na początku sezonu Lopez chciał, by pieniądze z praw telewizyjnych były zespołowi płacone z góry, tak by mógł normalnie pracować nad rozwojem przyszłorocznego samochodu, zanim uda mu się zawrzeć nowe umowy sponsorskie. Jego propozycja nie została zaakceptowana i uruchomiła lawinę plotek sugerujących, że Lopez już myśli o tym, jak wycofać się z F1.

Zespół odmawiał wtedy komentarzy i po cichu rozwiązywał swoje kłopoty z płynnością finansową. Od tamtej pory Renault podpisało do końca sezonu umowy z grupami bankowymi EFG International oraz SNORAS.

Mimo poniesionych kosztów, Lopez jest zadowolony z tego, co osiągnął w tym sezonie jego zespół. - Jesteśmy w zasadzie tam, gdzie chcieliśmy być. Wiemy, że bolid powstawał bardzo wolno i że wcześniej zakładaliśmy inny plan inwestycyjny. Później założyliśmy, że będziemy się rozwiać z wyścigu na wyścig. Chyba jesteśmy jedynym zespołem, który stworzył dwa systemy F-duct. Pierwszy wylądował na śmietniku, zbudowaliśmy kolejny. I tak chcemy pracować w dalszym ciągu - powiedział.

- Udało nam się dojechać trzy razy na podium, marzy nam się zwycięstwo, ale nie wiem, czy to nie zbyt agresywna strategia na ten sezon. Udało nam się osiągnąć nasze założenia - dodał Lopez.

Lewis Hamilton kompletuje formułowego szlema ?

Więcej o: