Szef Renault: Niektóre błędy ciężko wybaczyć

- Czasem ciężko jest niektóre błędy wybaczyć, jak ten, który jemu się przydarzył. Ale to jest F1, tu nie ma lekko - powiedział serwisowi Autosport.com szef teamu Renault Eric Boullier o wpadce Witalija Pietrowa w kwalifikacjach do niedzielnego Grand Prix Belgii. Mimo startu z końca stawki, kierowca dojechał do mety na dziewiątym miejscu. Boullier ma nadzieję, że kierowca wyciągnie w przyszłości z tego wnioski.

Pietrow zaprzepaścił szanse na dobry wynik w kwalifikacjach, gdy na początku pierwszej części czasówki najechał na krawężnik, stracił kontrolę nad bolidem i się rozbił. W niedzielę, mimo że startował z końca stawki, udało mu się dojechać na dziewiątej pozycji. Jak sugeruje szef Renault, jeśli Rosjanin chce podpisać z francuskim zespołem umowę na kolejny rok, musi podobnych błędów unikać i wyciągać z nich wnioski, bo team potrzebuje dwóch niezawodnych kierowców przez cały weekend Grand Prix. - Oczywiście, przywiózł nam punkty, ale ciągle potrzebujemy solidnego drugiego kierowcy - mówił szef teamu Renault.

- Czasem ciężko jest niektóre błędy wybaczyć, jak ten, który jemu się przydarzył. Ale to jest F1, tu nie ma lekko - powiedział Boullier serwisowi Autosport. - Pojechał bardzo dobrze w wyścigu. W deszczu uniknął czekających na niego pułapek i muszę powiedzieć, że zaprezentował się bardzo dobrze - dodał.

- Patrząc na pozycję, z której startował, to spory sukces, że przyjechał na punktowanej pozycji. On musi po prostu unikać takich błędów jak w kwalifikacjach. Ale być może coś dobrego z tego wyniknie. Może Witalij będzie pamiętał, że musi cały czas być skoncentrowany - mówi Boullier.

Magazyn F1. Brawo dla Renault za bezbolesne wprowadzenie F-duktu! Button: Testy ostrzejsze, to i red Bull wolniejszy >

Więcej o: