F1. W Grand Prix Belgii zabraknie opon?

Wyjątkowo trudne warunki pogodowe na torze w Spa mogą wywołać nie lada zamieszanie. Firma Bridgestone, dostawca opon, obawia się, że tzw. ?przejściówek? może nie wystarczyć kierowcom na cały dystans wyścigu.

Aura od pierwszego treningu nie sprzyja kierowcom. Deszcz przeplata się ze słońcem, tor moknie, by po chwili schnąć, zanim jednak wyschnie całkowicie - pogoda znów płata figle i atakuje kierowców deszczem. I tak w kółko. Mokry tor zmusił zawodników, by większość treningowych, a także kwalifikacyjnych okrążeń przejechali na oponach przejściowych (intermediate), zużywając je w niespotykanym i nieprzewidzianym przez dostawcę - firmę Bridgestone - tempie.

Zgodnie z regulaminem na cały weekend każdemu zawodnikowi przysługują cztery komplety opon przejściowych i trzy komplety "deszczówek". W Belgii może się okazać, że ogumienia przejściowego zabraknie.

- Jestem zdumiony, że w drugim treningu wszyscy stracili jeden komplet opon pośrednich. Kierowcy twierdzą, że ogumienie typu intermediate wyraźnie traci swoje właściwości po pięciu, może dziesięciu okrążeniach - opowiada Hirohide Hamashima, szef ds. rozwoju opon sportowych Bridgestone'a.

- Kilka lat temu Briatore mocno narzekał, że brakuje opon na mokry i wilgotny tor. Tłumaczyliśmy jednak wszystkim, że dane z przeszłości pokazują, że trzy komplety deszczówek i cztery ogumienia przejściowego wystarczają. Tak było aż do wczoraj. Nie wiem, jak będzie w ten weekend - ostrzega Hamashima, który najbardziej obawia się właśnie zmiennej pogody.

- Bardzo martwię się, że jeśli kierowcy będą ruszali do wyścigu na oponach intermediate, a potem po 10 okrążeniach zacznie padać, to parametry ogumienia nie będą wystarczające. Dlatego kluczowe w takiej sytuacji będzie odpowiednie obchodzenie się z oponami - zakończył Hamashima.

Może się więc okazać, że jutrzejszy wyścig przyniesie masę niespodziewanych rozstrzygnięć, a o zwycięstwie decydować będzie nie szybkość bolidu, czy umiejętności kierowców, lecz kaprysy pogody.

Na relację Zczuba i na żywo z wyścigu o GP Belgii zapraszamy w niedzielę od godziny 14:00 na Sport.pl. Przypomnijmy: z pole position ruszy Mark Webber z Red Bulla, tuż obok niego ustawi się Lewis Hamilton z McLarena, a za ich plecami czaił się będzie Robert Kubica w Renault.

Kubica rewelacyjny w kwalifikacjach do GP Belgii!

Jedziemy po podium - mówi Renault

Więcej o: