F1. Virgin niezadowolony ze słów szefa F1

Bernie Ecclestone oświadczył w lipcu, że dwa zespoły w stawce ?nie powinny się w niej znaleźć?. Szef F1 jest za ograniczeniem liczy teamów do dziesięciu. John Booth z Virgin nie jest zadowolony z komentarzy Brytyjczyka, które źle wpływają na wizerunek zespołu.

John Booth z Virgin GP, na pytanie jak zareagował na docinki ze strony Ecclestona odpowiedział:

- Nie jestem szczególnie zadowolony. Takie komentarze mogą mieć destrukcyjny wpływ na losy naszego zespołu. To wszystko jest dla nas w tym momencie trudne, tak jak dla pozostałych zespołów - powiedział Anglik serwisowi motorsport-total.com.

Booth twierdzi, że komentarze Ecclestona mogą destabilizować sytuację zespołu. Przyznał jednak, że pocieszają go długoterminowe umowy ze sponsorami, które ma podpisane Virgin GP.

Mówi się, że każdy nowy team, który dołączył do stawki w 2010 roku, miał otrzymywać od F1 10 milionów euro. Oznacza to, że jeśli ograniczono by liczbę teamów do 10, Ecclestone miałby do wykorzystania jeszcze więcej pieniędzy.

Wszystkie negatywne komentarze w stosunku do Virgin szkodzą wizerunkowi teamu i mogą wpływać na rozczarowanie Richarda Bransona z Virgin, brytyjskiego miliardera, który zainwestował w zespół duże pieniądze.

- Jeśli popatrzysz jak szybko się rozwijamy, wcale nie jest tak źle - tłumaczy Booth. W Formule 1 mogłoby się pojawić 30-40 nowych zespołów, ale żaden z nich nie przeszedłby nawet kwalifikacji. My jesteśmy na starcie każdego wyścigu i krok po kroku notujemy lepsze rezultaty. Jesteśmy w miejscu, w jakim chcieliśmy być - zakończył.

Problem Vettela? Nie docenia Webbera  ?

Więcej o: