F1. Renault wreszcie z F-ductem

Zespół Roberta Kubicy potwierdził, że na GP Belgii, które odbędzie się w dniach 27-29 sierpnia, bolidy Renault zostaną wyposażone w system F-duct. - Powinniśmy mieć kanał F na tor Spa - zapewnia dyrektor techniczny teamu James Allison.

System wymyślony przez McLarena pozwala znacznie ulepszyć osiągi bolidu. Na prostych odcinkach toru zwiększa prędkość maksymalną, a na zakrętach docisk, dzięki czemu poprawia przyczepność.

F-duct, czyli kanał F, mają już wszystkie bolidy z czołówki, a także znaczna część "średniaków". Ostatnim liczącym się teamem pozbawionym nowinki technicznej jest właśnie Renault, czyli zespół Roberta Kubicy.

Zmieni się to jednak już pod koniec sierpnia - zapewnia szef Renault Eric Boullier oraz dyrektor techniczny zespołu James Allison.

- Powinniśmy mieć kanał F na Grand Prix Belgii. Oczywiście widzieliśmy, że inne zespoły mają go już od jakiegoś czasu i są krok przed nami, ale zdawaliśmy sobie sprawę, że zaimplementowanie systemu nie jest takie proste. Równie łatwo można wypaść z łóżka, jak zepsuć coś z kanałem F. Na Spa zobaczymy jak to wszystko działa - mówi James Allison.

Do końca sezonu zostało tylko siedem wyścigów, Renault nie walczy o mistrzostwo, Mercedes, który jest bezpośrednim konkurentem francuskiego teamu, odpuścił już prace nad bolidem... czy ma zatem sens wprowadzanie systemu teraz? Nie lepiej poczekać ze zmianami na najnowszy model bolidu Renault R31?

- Lepiej późno niż nigdy. To, że wprowadzimy ten system, było jasne od momentu, gdy zobaczyliśmy jak to działa w McLarenie w jazdach przedsezonowych. Praktycznie od razu zaczęliśmy myśleć o zastosowaniu kanału w naszych bolidach. Mieliśmy zamiar wypróbować go już dwa wyścigi temu, ale jeszcze nie pracował odpowiednio - tłumaczy Allison.

Na ile stać Renault wyposażone w F-duct? Na mistrzostwo nie, ale na pewno na walkę o czołowe pozycje.

- Oczywiście, dzięki kanałowi nie będziemy tak mocni jak McLaren. Ale liczmy, że uda nam się być przed Mercedesem i innymi zespołami ze środka stawki. Będziemy także mocno naciskać McLarena - zakończył dyrektor techniczny Renault.

Przyjemną dla kibiców Roberta Kubicy informację potwierdził także szef Renault Eric Boullier.

- W Belgii będziemy już mieli kanał F, który powinien dać nam wyraźny postęp. Być może dzięki niemu sprawimy niespodziankę - powiedział Francuz.

'Lizakowy' Renault nie straci pracy i inne konsekwencje GP Węgier Odpuszczamy ten sezon - mówi Mercedes >

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.