F1. GP Węgier: Red Bull nie spodziewa się łatwego wyścigu

Mimo wielkiej przewagi obu kierowców Red Bulla w kwalifikacjach nad resztą stawki, Christian Horner, szef niemieckiego teamu, nie spodziewa się łatwego wyścigu. - W niedziele zwykle idzie nam gorzej niż w kwalifikacjach. Decydujący będzie start i pierwsze okrążenie - przyznał Horner. Relacja na żywo z wyścigu od 14 na zczuba i Sport.pl

Obaj kierowcy Red Bulla zdecydowanie zdominowali weekend na Hungaroring. Zwycięzca sobotnich kwalifikacji, Sebastian Vettel, był szybszy od trzeciego Fernando Alonso o ponad minutę. Tuż za nim na starcie niedzielnego wyścigu stanie Mark Webber.

- Różnica jest imponująca - przyznał szef Red Bull Racing, Christian Horner. - Wspaniale pracujemy do tej pory na Hungaroring. Wielka przewaga w kwalifikacjach, na nienajdłuższym okrążeniu, robi wrażenie. 1,2 sekundy to naprawdę bardzo, bardzo imponująca różnica.

- Różnice w wyścigu są jednak zwykle zdecydowanie mniejsze. Najważniejszy będzie start, pierwszy zakręt i okrążenie - przyznał Horner.

Na czele klasyfikacji generalnej kierowców nadal są zawodnicy McLarena - Lewis Hamilton i Jenson Button. Szef Red Bulla zaprzecza jednak opiniom, że podczas GP Węgier jego kierowcy potrzebują punktów jak nigdzie indziej.

- Nadal mamy przed sobą bardzo długą drogę. Musimy brać wszystko, na co mamy okazję. Punkty, które są tu do zdobycia mają taką samą wagę, jak te sprzed tygodnia. Startujemy z bardzo dobrych pozycji w wyścigu, w którym trudno jest wyprzedzać. Dlatego właśnie powinniśmy być zdeterminowani, żeby zmniejszyć stratę w klasyfikacji do mclarenów - powiedział Horner.

- Mimo wszystko myślę, że powinniśmy skupić się na kręceniu jak najszybszych kółek. Bolid spisuje się fantastycznie, kierowcy są w bardzo komfortowych sytuacjach - zakończył szef Red Bulla.

GP Węgier rozpocznie się już o 14. Na relację na żywo z Hungaroring zapraszamy do Sport.pl i zczuba.pl

Kwalifikacje GP Węgier. Kubica za Pietrowem i sekret Red Bulli

Kubica piaty raz startuje w GP Węgier

Więcej o: