F1. Vettel sfrustrowany sytuacją wokół zespołu

Sebastian Vettel nie ukrywa, że bardzo denerwuje go sytuacja wokół zespołu i sugestie, jakby on był faworyzowany przez kierownictwo zespołu Red Bull.

Vettel i Red Bull w ogniu krytyki znaleźli się po kwalifikacjach do niedzielnego Grand Prix Wielkiej Brytanii. Podczas wyścigu na torze Silverstone zespół Red Bulla miał testować nowe ulepszenie bolidu. W maszynach obu kierowców zainstalowano specjalne skrzydła, mające zwiększyć ich osiągi. Na sobotnim treningu, tuż przed kwalifikacjami, w bolidzie Vettela doszło do zniszczenia - skrzydło nie nadawało się do użytku.

Zespół podjął kontrowersyjną decyzję i nowe skrzydło z samochodu Webbera przeniósł do bolidu Niemca. Australijczyk pozostał przy starej części. W kwalifikacjach Vettel zajął pierwsze miejsce, wyprzedzając Webbera o 0,14 sekundy. W światku F1 zawrzało, podobnie w Red Bullu.

Napięcie pomiędzy kierowcami było widoczne już od pierwszych centymetrów wyścigu na Silverstone. Na wejściu do pierwszego zakrętu obaj zaciekle walczyli o pozycję, co o mały włos nie skończyło się wypadnięciem Vettela z toru. Niemiec się uratował, ale po kontakcie z bolidem Lewisa Hamiltona musiał wymienić przebitą oponę i ostatecznie skończył wyścig na siódmej pozycji.

To kolejny incydent z udziałem kierowców Red Bulla, po zderzeniu podczas GP Turcji, które kosztowało zespół dublet. Pomiędzy Vettelem i Webberem robi się ostatnio gorąco, a Niemiec zdaje sobie sprawę, że jego relację ze starszym kolegą nie są idealne. - Postaram się skupić na sobie, mam nadzieję, że już nie będę musiał się tym martwić - powiedział.

- Mogliśmy być o wiele wyżej w klasyfikacji, ale tak się nie stało. Mówiłem o tym przez radio, że powinniśmy skończyć z tym gównem jak najszybciej, bo to szkodzi nam najbardziej - mówił zdecydowanie Vettel.

- Nie chcę mówić źle o innych ludziach - powiedział Vettel na sugestię, że Webber jeździ w tym sezonie o wiele lepiej niż wielu przed sezonem przypuszczało. - Najważniejszy jest szacunek. Jeśli były takie wyścigi, że kończyłem za nim albo byłem od niego wolniejszy, to znam tego przyczynę. Nie mam problemów z zasypianiem, nie martwcie się - dodał Vettel.

Nieźle jak na kierowcę numer dwa - Webber ironizuje po zwycięstwie ?

Więcej o: