F1. Hamilton rozumie Alonso: To wina presji

Brytyjczyk doskonale rozumie frustracje Fernando Alonso, który po GP Walencji stwierdził, że wyścig był zmanipulowany. Według Hamiltona wszyscy zawodnicy czują ogromną presję wyniku i to ona powoduje, że kierowcom czasami puszczają nerwy

Burzę w świecie Formuły 1 wywołały żale Hiszpana, który przez nieszczęśliwy zbieg okoliczności zakończył wyścig dopiero na ósmej pozycji. Mógł być w czołówce, ale po wypadku Marka Webbera i pojawieniu się na torze samochodu bezpieczeństwa nie mógł zjechać do pit-lane i ostatecznie zakończył wyścig na odległym miejscu. Drugi do mety dojechał Hamilton, który łamiąc przepisy wyprzedził samochód bezpieczeństwa.

To nie spodobało się Hiszpanowi. Kierowca stwierdził, "że nawet dziecko wie o tym, że nie można dokonywać takiego manewru podczas wyścigu." Hamilton przyjął krytykę ze spokojem. - Nie obraziłem się. Koncentruje się teraz na najbliższym GP Wielkiej Brytanii - powiedział kierowca, który wściekłość rywala tłumaczy presją jaką poddani są wszyscy zawodnicy w tym sezonie. - Wszyscy ją czujemy. Ten sezon jest bardzo intensywny. Jeżeli wkładasz całe swoje serce i pasje w to co robisz nie zawsze jesteś zgodny z samym sobą - powiedział Brytyjczyk.

FIA kontra żale Ferrari. Alonso - zaczyna przepraszać ?

Więcej o: