F1. Konfliktu ciąg dalszy. Hamilton kpi z Alonso

Lider klasyfikacji generalnej kierowców Lewis Hamilton odpowiedział na zarzuty Fernando Alonso. - Dał się wyprzedzić przez Saubera, to musiało być bardzo niemiłe. Chyba musiał być w innym świecie - powiedział Brytyjczyk.

O tym, że Lewis Hamilton i Fernando Alonso nie pałają do siebie sympatią w Formule 1 wiedzą wszyscy. Po GP Europy doszło do kolejnej kontrowersyjnej sytuacji i wymiany zdań między byłymi mistrzami świata. Na łamach brytyjskiej prasy kierowca McLarena złośliwie odpowiedział Hiszpanowi.

- Widziałem jak Alonso dał się wyprzedzić przez Saubera. To musiało być dla niego bardzo niemiłe, chyba musiał być w zupełnie innym świecie - złośliwie odparował Brytyjczyk, odnosząc się do sytuacji, gdy Hiszpan na ostatnim okrążeniu, tuż przed metą dał się wyprzedzić teoretycznie wolniejszemu Kobayashiemu.

Sytuacja, o którą pretensje ma Alosno wydarzyła się po dziesiątym okrążeniu. Wtedy Mark Webber zaliczył koszmarnie wyglądający wypadek i zakończył udział w wyścigu. Na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Jednak kiedy wjeżdżał na tor, został wyprzedzony przez Lewisa Hamiltona. Reszta stawki jechała już za safety carem.

Dzięki temu Anglik zyskał wiele cennych sekund i zakończył wyścig na drugim miejscu. Za ten nieprzepisowy manewr został wprawdzie ukarany w trakcie wyścigu koniecznością przejazdu przez pit lane, ale według Ferrari, kara nie jest wymierna - Brytyjczykowi nakazano zjechać po 14 okrążeniach, kiedy zdążył sobie zbudować przewagę nad rywalami. Przejazd przez pit-lane nie kosztował go już wtedy straty miejsca.

Swoja wzburzenie wyraził niemal natychmiast po wyścigu Fernando Alonso, który sporo stracił na pojawieniu się samochodu bezpieczeństwa. Hiszpan uważa, że wyścig został zmanipulowany przez stewardów i nazywa zachowanie Brytyjczyka "hańbą".

- Nie rozumiem dlaczego tak mu zatrułem ten wyścig. Przecież każdy ma prawo do swoich opinii, ale chyba musiał być bardzo niezadowolony ze swojego rezultatu, bo ja mu nic nie zrobiłem - powiedział Hamilton.

Hamilton dodał, że jest bardzo zadowolony z pracy FIA. - Robią doskonałą robotę w tym sezonie, bo pozwalają nam się ścigać.

Magazyn F1: Pech Ferrari, wyniki wypaczone przez safety-car

Domenicali: Przyjrzymy się bliżej samochodom bezpieczeństwa  ?

Więcej o: