F1. Nowa afera szpiegowska w F1? Czy Sauber "ściągał" od McLarena?

W padoku Formuły 1 pojawiły się plotki, że team Sauber, testujący system F-duct, "ściągnął" pomysł od McLarena. Pomóc miał w tym Pedro de la Rosa - w ubiegłorocznym cyklu kierowca McLarena, który obecnie jeździ w oskarżanym teamie. Przedstawiciele Saubera dementują jednak te rewelacje. Czy jest to początek afery szpiegowskiej w F1 na miarę tej z 2007 roku, gdy nowinki techniczne z Ferrari trafiały do McLarena?

Podczas treningu przed GP Australii na bolidzie Saubera pojawił się system F-duct, dzięki któremu bolid zyskuje docisk na zakrętach i prędkość na prostych. Większość obserwatorów uznała wtedy, że jest to zasługa de la Rosy, który tą wiedzę przeniósł z McLarena. W poprzednim bowiem sezonie de la Rosa ścigał się w barwach brytyjskiego teamu.

- Ten system testowaliśmy już w zeszłym roku. Tylko dzięki temu nasza ekipa mogła tak szybko zrobić jego własną wersję - cytuje anonimowego informatora serwis f1.pl.

- My pracowaliśmy nad rozwiązaniem, które wygaszałoby tylne skrzydło samoczynnie. Wygląda jednak na to, że znacznie lepszy jest pomysł McLarena, w którym to kierowca decyduje o momencie użycia tego systemu. Nasz pomysł nie sprawdziłby się na przykład na Spa, gdzie po łuku Blanchimont kierowcy jadą około 300 km/h - dodaje źródło.

Sauber będzie testował system także w Malezji. - Będziemy kontynuować testy w Malezji. Użyjemy zmodyfikowanego w stosunku do Australii systemu. Nie jest łatwo wprowadzić F-duct do bolidu. Zobaczymy, jak nam pójdzie - mówił niedoszły bohater skandalu Pedro de la Rosa.

System F-duct pozwala znacznie poprawić osiągi bolidu. Zwiększa maksymalną prędkość, ponieważ pozwala przeciągnąć tylne skrzydło na prostych, poprzez zamknięcie przez kierowcę otworu w kokpicie.

Bolid z wbudowanym F-duct jest także stabilniejszy na zakrętach, dzięki zwiększonemu dociskowi.

Afera szpiegowska:

Najsłynniejsza afera szpiegowska w F1 ostatnich lat dotyczyła McLarena i Ferrari. W czerwcu 2007 roku kierownik techniczny Ferrari - Nigel Stepney - oskarżony został o przekazywanie tajnych informacji technicznych McLarenowi. W wyniku przeprowadzonego dochodzenia odkryto w domu Mike Coughlana, jednego z szefów McLarena, 780-stronicowy dokument zawierający szczegóły techniczne bolidów rywala.

Afera zakończyła się spektakularnym wyrokiem - McLaren musiał zapłacić 100 milionów dolarów grzywny, odebrano mu też wszystkie punkty w klasyfikacji konstruktorów w sezonie 2007.

Udane treningi Roberta Kubicy w Malezji  ?

Więcej o: