F1: Hamilton kontra Button. Kto numerem 1 w McLarenie

Button, czy Hamilton? Hamilton, czy Button? Kto będzie numerem 1 w McLarenie? - zastanawiają się brytyjscy dziennikarze. Według nich na razie jest 1:0 dla Lewisa Hamiltona. A przewaga raczej będzie rosła.

Nigel Mansell, była gwiazda McLarena przekonuje, że na razie Hamilton ma sporą przewagę nad swoim kolegą z drużyny. I według niego będzie się ona utrzymywać przez najbliższych sześć wyścigów. A później? - Jenson się przyzwyczai do nowych warunków i zacznie naciskać - mówi dla Timesa.

Także Button na łamach "Telegraph" prosił, by cierpliwie poczekać, a wyniki przyjdą. Jednak dziennikarze już wskazują, że to Hamilton będzie rządził w stajni.

Po kwalifikacjach nie spodziewałem się, że ja będę w kwalifikacjach dopiero ósmy, a Lewis czwarty - mówił rozczarowany Jenson Buttonn. - Myślałem, że zajmiemy lokaty blisko siebie.

To, że tak się nie stało według niego spowodowane było niezbyt dobrze przygotowanym samochodem. - Nie byłem z niego zadowolony - mówi.

Według niego to auto sprawiło, że Button nie mógł jechać tak jak lubi, w swoim stylu. To zaś skończyło się słabszym wynikiem (Button był siódmy, a Hamilton trzeci). Zapewnia też, że w Melbourne będzie znacznie lepiej.

A Hamilton? Czuje, że jest o krok przed kolegą z ekipy. Zapewnia też, że jest znacznie mocniejszy niż w poprzednim sezonie.

I według BBC przewaga nad Buttonem może w kolejnych wyścigach wzrosnąć. Obaj kierowcy stylem jazdy, podejściem do wyścigów, przywiązaniem do detali znacznie różnią się od siebie. Jak analizuje BBC. Button bierze pod uwagę każdy niuans, dostosowuje się do możliwości jakie daje samochód. Z kolei Hamilton dominuje nad autem, stara się je podporządkować własnemu stylowi. I to ogromny plus Lewisa Hamiltona, który dzięki temu może wydobyć z auta maksimum jego możliwości.

Więcej "Formuły" na Sport.pl ?

Więcej o: