Lewis Hamilton triumfuje! Wielki dramat lidera klasyfikacji

Lewis Hamilton wygrał pierwszy wyścig od dwóch lat! Siedmiokrotny mistrz świata okazał się najlepszy podczas Grand Prix Katalonii. Anglik zwyciężył po raz pierwszy w barwach Ferrari. Tuż za nim przyjechał George Russell z Mercedesa, a podium uzupełnił Lando Norris z McLarena. W końcówce wielki pech spotkał Kimiego Antonellego i Charlesa Leclerca, którzy nie ukończyli wyścigu.
MOTOR-F1-BARCELONA/
Fot. REUTERS/Nacho Doce

Niedziela 14 czerwca przyniosła fanom motorsportu wielkie święto. Nie dość, że tego dnia rozstrzygnęła się kolejna edycja legendarnego 24-godzinnego wyścigu Le Mans, to jeszcze odbyło się siódme w tym sezonie Grand Prix Formuły 1. Tym razem najszybsi kierowcy świata wystąpili na torze w Barcelonie.

Zobacz wideo

Kwalifikacje fatalnie zakończył Charles Leclerc (Ferrari). Monakijczyk świetnie spisywał się w pierwszych dwóch sesjach, ale na początku trzeciej rozbił bolid i ostatecznie uplasował się na 10. pozycji. 28-latek nie odniósł żadnych obrażeń i mógł wystartować w wyścigu. Miejsca w pierwszym rzędzie wywalczyli George Russell (Mercedes) i Lewis Hamilton (Ferrari).

Grande Ferrari, Grande Hamilton!

Start nie przyniósł zmian w ścisłej czołówce. Russell odparł ataki Hamiltona, a Kimi Antonelli (Mercedes) nie dał się wyprzedzić Lando Norrisowi (McLaren). Dobrze spisał się wczorajszy pechowiec - Charles Leclerc awansował o trzy pozycje. Sporo stracił za to Isack Hadjar (Red Bull). Francuz spadł z 6. aż na 14. miejsce, ale szybko wziął się za wyprzedzanie wolniejszych bolidów. Błyskawicznie z wyścigu wycofał się Lance Stroll (Aston Martin).

Zobacz też: Jeremy Sochan został mistrzem NBA. Teraz może stracić wszystko

Na ósmym okrążeniu kolejną lokatę zdobył Leclerc. Kierowca Ferrari wyprzedził po zewnętrznej w zakręcie numer 3 Oscara Piastriego (McLaren). Niedługo później rozpoczęły się zjazdy na pierwsze pit-stopy. Ruch w alei serwisowej rozpoczął Hamilton. Nie było jednak większych zmian, Russell wciąż prowadził. Kierowcy Mercedesa jako pierwsi z czołówki zjechali na drugi postój. To jednak okazało się błędem.

Na 40. okrążeniu swój wyścig zakończył gospodarz - Fernando Alonso zatrzymał swój bolid na poboczu. Podczas wirtualnej neutralizacji na pit stopy zjechali Max Verstappen (Red Bull), który wyprzedził Leclerca, a także liderujący Lewis Hamilton. Siedmiokrotny mistrz świata utrzymał swoją pozycję i na 25 okrążeń przed końcem miał 2 sekundy przewagi nad Russellem.

Hamilton pędził do mety w rewelacyjnym tempie, ale jego drogę po wygraną mogła zepsuć ewentualna kara za zbyt szybką jazdę podczas żółtych flag. Sędziowie po przeanalizowaniu sytuacji nie dopatrzyli się jednak naruszenia zasad i Anglik pojechał po swoje pierwsze od dwóch lat, a 106. w karierze zwycięstwo. Za jego plecami trwała walka między Russellem a Antonellim, w którą włączyć się też chciał Lando Norris. 

Na pięć okrążeń przed końcem Włoch wyprzedził swojego zespołowego kolegę po fantastycznym manewrze w zakręcie numer jeden. Anglik nie miał już wystarczająco przyczepności, by walczyć o drugie miejsce. A zaledwie minutę później Antonelli zatrzymał się na torze! Problemy miał też Charles Leclerc, który stracił wspomaganie i on też zakończył zmagania tuż przed metą. Podium uzupełnili więc George Russell oraz Lando Norris.

Wyniki Grand Prix Katalonii, top 10:

  1. Lewis Hamilton (Ferrari)
  2. George Russell (Mercedes)
  3. Lando Norris (McLaren)
  4. Max Verstappen (Red Bull)
  5. Oscar Piastri (McLaren)
  6. Isack Hadjar (Red Bull)
  7. Pierre Gasly (Alpine)
  8. Franco Colapinto (Alpine)
  9. Liam Lawson (Racing Bulls)
  10. Arvid Lindblad (Racing Bulls)

Klasyfikacja generalna, top 5:

  1. Kimi Antonelli - 156 pkt
  2. Lewis Hamilton - 115 pkt
  3. George Russell - 106 pkt
  4. Charles Leclerc - 75 pkt
  5. Lando Norris - 73 pkt
Więcej o: