Dramat jednego z najlepszych kierowców w stawce Formuły 1 - Charles Leclerc - nie zaliczy sobotniego popołudnia do udanych. Z powodu wypadku stracił szanse na czołowe miejsce na starcie w niedzielnym wyścigu o GP Katalonii.
"Trzeci w Q1, drugi w Q2, Charles Leclerc stracił panowanie nad swoim Ferrari podczas pierwszego przejazdu w Q3 i mocno uderzył w ścianę opon, na szczęście bez obrażeń. Kierowca z Monako wystartuje z dziesiątej pozycji" - relacjonuje słynny francuski dziennik "L'Equipe".
Najszczęśliwszymi kierowcami popołudnia są George Russell i Lewis Hamilton. Pierwszy wygrał kwalifikacje z czasem 1:14,679, a drugi w niedzielnym wyścigu zajmie miejsce na starcie tuż obok niego. Z drugiej linii pojadą Kimi Antonelli i Lando Norris, a z trzeciej Max Verstappen i Isaac Hadjar.
Przypomnijmy, że w klasyfikacji generalnej sporą przewagę ma Kimi Antonelli z Mercedesa (156 punktów), który wyprzedza dwóch Brytyjczyków: Lewisa Hamiltona z Ferrari (90) i swojego kolegę z zespołu Georga Russella (88). Pechowiec z sobotnich kwalifikacji - Leclerc - jest czwarty (75). Dalsze lokaty zajmują dwaj kierowcy McLarena - Oscar Piastri i Lando Norris. Obaj zgromadzili dotąd po 58 punktów.
W tegorocznych mistrzostwach punktów nie zdobyło jeszcze czterech kierowców: Nico Hulkenberg, Valtteri Bottas, Sergio Perez i Lance Stroll.
Wyniki kwalifikacji do GP Katalonii: