Tegoroczny sezon Formuły 1 zaczął się niespodziewanie. Z czterech Grand Prix aż trzy wygrał Kimi Antonelli (Mercedes). 19-letni Włoch jest liderem klasyfikacji generalnej, ma 100 punktów, 20 więcej od wicelidera George'a Russella (Mercedes) i aż 41 więcej od trzeciego Charlesa Leclerca (Ferrari). "Kimi Antonelli potwierdził swoją dominację na początku sezonu Formuły 1. Mimo nie najlepszego startu wygrał Grand Prix USA. Triumfował po raz trzeci z rzędu i pozostał liderem klasyfikacji generalnej. Na torze w Miami emocji jednak nie brakowało - zwłaszcza na ostatnich okrążeniach, gdzie walkę o podium w dramatycznych okolicznościach przegrał Charles Leclerc" - pisał Błażej Winter po ostatnim Grand Prix.
Tymczasem prestiżowy brytyjski dziennik "Daily Mail" poinformował o ważnym wydarzeniu w świecie Formuły 1. Władze F1 podpisały umowę o wartości miliarda funtów ze Sky.
"Formuła 1 podpisała jedną z najbardziej dochodowych umów na prawa telewizyjne w historii – o wartości miliarda funtów – która będzie transmitowana na kanale Sky do 2034 roku - dowiedział się Daily Mail. Wiadomo, że informacja o rozszerzeniu współpracy ze Sky zostanie ogłoszona w ciągu najbliższych kilku godzin. Suma robi duże wrażenie" - czytamy w "Daily Mail".
"Obie strony były zainteresowane zabezpieczeniem długoterminowego porozumienia, zamiast podążać za amerykańskim modelem transmisji streamingowej poprzez Apple, które wyprodukowało „F1: The Movie" – film, który przy przychodach 634 milionów funtów stał się najbardziej dochodową produkcją 2025 roku" - dodaje "Daily Mail".
Nowa umowa, warta 200 milionów funtów rocznie, stanowi wzrost względem kontraktu o wartości 129 milionów funtów z lat 2023-2029. Kierownictwo Sky mogło chciało spotkać się jak najszybciej ze Stefano Domenicalim, dyrektorem generalnym F1, aby przedłużyć współpracę rozpoczętą w 2012 roku.
Zobacz także: 20-letni Polak podbija USA i nie ukrywa. "Jedna z lepszych decyzji w życiu"
Piąte tegoroczne Grand Prix F1 odbędzie się w Kanadzie w dniach 22-24 maja.