To już tradycja - marzec oznacza dla fana sportu początek rywalizacji w Formule 1. Na pierwszy ogień, niemal jak co roku, Grand Prix Australii. W sobotę rozegrano tradycyjne kwalifikacje, które zakończyły się sensacyjnymi rozstrzygnięciami.
Słynny tor Albert Park gości kierowców od 1996 roku, gdy w barwach Williamsa triumf odnosił Damon Hill. W ostatnich latach w Australii nie brakowało emocji, a rok temu zwycięstwo odniósł Lando Norris z McLarena, późniejszy mistrz świata.
W tegorocznej rywalizacji podczas kwalifikacji gorąco było już od Q1, której nie ukończył Max Verstappen. Przy zakręcie nr 1 bolid Holendra został obrócony, kierowca stracił nad nim panowanie i uderzył w bandy. Z tego też powodu przedwcześnie zakończył udział w kwalifikacjach i do niedzielnego wyścigu ruszy z dalekiej pozycji.
W kluczowej fazie kwalifikacji najszybszy okazał się George Russell, który z czasem 1:18,518 wyprzedził Kimiego Antonellego. Uzyskał nad nim 0,293 s przewagi. Z trzeciego pola wystartuje Isack Hadjar, który w tym roku reprezentuje barwy Red Bulla.
Przed rokiem w GP Australii triumfował Lando Norris, który wcześniej wygrał też kwalifikacje. W niedzielę Russell powalczy o swoje szóste zwycięstwo w wyścigu F1.
Wyniki kwalifikacji przed GP Australii: