Niemka wyeliminowała "następcę Kubicy". Katastrofa Polaków w Monako

Sprint Formuły 3 w Monako dla polskich kierowców jest całkowicie do zapomnienia. Kacper Sztuka zyskał kilka pozycji po karambolu, który miał miejsce krótko po starcie, ale później miał wypadek z Niemką Sophią Floersch i musiał się wycofać z wyścigu. Drugi z Polaków, Piotr Wiśnicki, dostał dwie surowe kary, przez które został sklasyfikowany na szarym końcu stawki. Tak złego dnia w tym sezonie F3 biało-czerwoni jeszcze nie mieli.

Kacper Sztuka miał niezłą pierwszą część kwalifikacji, mógł wtedy liczyć na dobry rezultat, ale w drugiej połowie "czasówki" inni mocni kierowcy się poprawiali, w przeciwieństwie do Polaka. Kierowca MP Motorsport startował z 15. pozycji. Teoretycznie punkty były w sprincie były w zasięgu, choć wyprzedzanie na ulicach Monako jest bardzo, ale to bardzo trudne.

Zobacz wideo Tak reprezentant Polski pomógł Podolskiemu

Karambol na starcie

Zamieszanie powstało po kilkunastu sekundach jazdy, tuż przed słynnym kasynem. Arvid Lindblad chciał zajechać drogę Christianowi Mansellowi, by mieć lepszą pozycję do zakrętu numer cztery, ale ostatecznie Brytyjczyk wjechał w Australijczyka. Obaj zablokowali prawie cały tor. W karambolu uczestniczyło ostatecznie sześciu kierowców, pięciu z nich musiało się wycofać. Przez wypadek wyścigu nie mógł kontynuować Alexander Dunne, zespołowy kolega Kacpra Sztuki. Na szczęście Polak spokojnie ominął wypadek i mógł kontynuować jazdę. Uderzony został Piotr Wiśnicki, ale był w stanie jechać dalej. Na drugim okrążeniu wywieszono czerwoną flagę, trzeba było usunąć uszkodzone bolidy.

Na wznowienie rywalizacji trzeba było czekać prawie pół godziny. Start lotny sprawił, że stawka od razu się rozciągnęła i nikt nie jechał koło w koło. Sztuka utrzymał 13. pozycję, a Wiśnicki 21. miejsce. Na prowadzeniu był Bułgar Nikola Cołow z ART. Szybko zbudował bezpieczną przewagę nad Timem Tramnitzem i Laurensem van Hoepenem.

Na kolejnych okrążeniach Callum Voisin naciskał na Sztukę. Polak dużo tracił w drugim sektorze. Na dziewiątym okrążeniu Brytyjczyk wyprzedził Polaka i niemalże od razu mu odjechał. Później presję na kierowcy MP Motorsport wywierała Sophia Floersch.

Polska katastrofa w Monako

Niestety, na 13. okrążeniu Sztuka musiał się wycofać, co zdarzyło się pierwszy raz w tym sezonie. Jego uszkodzony bolid stanął w pierwszym zakręcie. Floersch jechała dalej z uszkodzonym przednim skrzydłem. Przez radio skarżyła się, że Polak uderzył w nią na ostatnim zakręcie na poprzednim okrążeniu. Na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, a Niemka też musiała się wycofać. Niestety, realizator nie pokazał żadnych powtórek z tego wypadku. Pokazano jedynie moment z Polakiem wysiadającym z auta.

Trzy okrążenia później mieliśmy restart, sytuacja na czele pozostała bez zmian. Cołow odjechał Tramnitzowi, a ten musiał się bronić przed van Hoepenem. Niemiec odpierał ataki, a Bułgar budował przewagę.

Na przedostatnim okrążeniu z wyścigu odpadł Sami Meguetounif, zwycięzca poprzedniej rundy na Imoli. Wycofał się z powodu awarii.

Sprint F3 w Monako wygrał Cołow, Tramnitz dojechał drugi, a van Hoepen trzeci. Układ podium nie zmienił się od restartu po karambolu. Piotr Wiśnicki dojechał do mety na 18. miejscu, ale skończył na 21. pozycji po tym, jak dostał aż 20 sekund kary - dziesięć za wyprzedzanie poza torem w pierwszym zakręcie tuż po starcie, a kolejne dziesięć sekund za uderzenie w bolid Martiniusa Stenshorne w późniejszej fazie wyścigu. Polak był ostatnim sklasyfikowanym kierowcą.

W niedzielę wyścig główny na dystansie 27 okrążeń. Start przewidziano na godzinę 8:00.

Czy Kacper Sztuka zdobędzie podium w wyścigu w tym sezonie Formuły 3?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.