Następca Kubicy pojechał w najbardziej kuriozalnym wyścigu roku! Pierwsze punkty

Absolutnie nikt nie spodziewał się tego, jak będzie przebiegać sprint Formuły 3 na torze we włoskiej Imoli. Kacper Sztuka startował z pole position, a za nim mieliśmy wypadek za wypadkiem. Samochód bezpieczeństwa czterokrotnie wyjechał na tor, raz mieliśmy wirtualną neutralizację. Na szczęście nastolatek, którego wskazuje się jako następcę Roberta Kubicy, skończył w czołówce i zdobył pierwsze punkty w sezonie.

To był historyczny dzień, jeśli chodzi o polski motorsport. Kacper Sztuka startował do sprintu Formuły 3 z pole position! Trochę musiał czekać w piątek na potwierdzenie startu z pierwszego pola - kwalifikacje skończył na 13. miejscu, ale usunięto czas będącego wyżej Olivera Goethego. Potem przywrócono rezultat Niemca, ale zdyskwalifikowano kolegę Polaka, Alexa Dunne'a, z zespołu za nieregulaminowe części. Do sprintu czołowa 12 kwalifikacji startuje w odwróconej kolejności.

Zobacz wideo Sceny w trakcie finału Pucharu Polski! Wisła Kraków i Pogoń Szczecin w akcji

Chaotyczny wyścig z udziałem Polaków

Sztuka bardzo dobrze zna Imolę. To tutaj pierwszy raz testował bolid F3. Sam mówił, że włoski tor jest jego ulubionym.

Polski kierowca wystartował naprawdę dobrze, ale jeszcze lepiej ruszył z drugiego pola Noel Leon, który wyprzedził go na dojeździe do sekcji zakrętów Tamburello (Variante Tamburello). W dalszej części pierwszego okrążenia wyprzedzili go Tim Tramnitz i Oliver Goethe. Sztuka jechał dość zachowawczo, przez co był łatwym celem dla rywali. Pod koniec okrążenia na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Wszystko przez wypadek Mariego Boyi, który utknął w żwirze na wyjściu z szykany im. Gillesa Villeneuve'a (Variante Villeneuve) po zderzeniu z Tommym Smithem.

Po restarcie Sztuka odpierał ataki Luke'a Browninga. Na piątym okrążeniu mieliśmy ponownie samochód bezpieczeństwa po wypadku Calluma Voisina. Brytyjczyk zderzył się z Charliem Wurzem w nawrocie Tosa, wyjechał z toru i uderzył w bandę, rozbijając swój bolid.

Safety Car zjechał na siódmym okrążeniu, ale po chwili musiał wrócić, kiedy z toru wypadł Sami Meguetounif i nie mógł kontynuować jazdy. Uderzył przy hamowaniu w tył auta Dino Beganovicia. Szwed skręcił w strefie hamowania i zajechał Francuzowi drogę.

Na dziesiątym okrążeniu mieliśmy kolejny restart. Niestety, Sztuka nie miał wystarczającego tempa, by gonić czołową trójkę. Musiał się skupić na obronie przed atakami Beganovicia i Browninga. Obaj siedzieli mu na ogonie.

13. okrążenie wyścigu przyniosło nam kolejny samochód bezpieczeństwa, czwarty w tym sprincie. Poza torem znalazł się Tasanapol Inthraphuvasak. Kierowca z Tajlandii zdołał jednak wyjechać spod bandy, ale zjechał od razu do boksu, wycofując się z dalszej jazdy.

Ostatnie cztery okrążenia sprintu to miało być pełne ściganie. Sztuka był jeszcze dalej za czołową trójką. Na przedostatnim okrążeniu stracił czwarte miejsce na rzecz Beganovicia. Kilka chwil później atakował go Browning, ale Brytyjczyk popełnił błąd, atakując Polaka. Wpychał się od wewnętrznej do nawrotu Tosa, nie mając na to miejsca. Sztuka jechał swoim torem jazdy. Browning uderzył w bolid Sztuki, ale uszkodził swoje auto.

Po tym, jak Browning odpadł z wyścigu, mieliśmy przez chwilę wirtualny samochód bezpieczeństwa. Restart miał miejsce dwa zakręty przed linią mety. Goethe wyprzedził Leona i dojechał na linię mety jako pierwszy, ale dostał w międzyczasie karę za błędy w procedurze samochodu bezpieczeństwa i został sklasyfikowany na drugim miejscu. Triumf przypisano Leonowi, ale też może go stracić za zbyt częstą zmianę toru jazdy za samochodem bezpieczeństwa w sekcji dwóch ostatnich lewych zakrętów. Sędziowie mają to rozpatrywać po wyścigu. Podium uzupełnił Tramnitz.

Sztuka dojechał do mety na piątym miejscu, zgarniając swoje pierwsze punkty w sezonie. Na 20. miejscu wyścig ukończył Piotr Wiśnicki. Jechał cały czas bezpiecznie z tyłu, unikał kolizji. To jego najlepszy wyścig w tym roku.

AKTUALIZACJA: Ok. pięć godzin po zakończeniu wyścigu zaszły zmiany w klasyfikacji końcowej. Cofnięto kary dla Goethego i Tramnitza, a pięć sekund dodano do czasu Leona. To oznacza, że Niemcy znaleźli się przed Meksykaninem, Goethe był zwycięzcą wyścigu.

Sprint Formuły 3, Imola - ostateczne wyniki:

  • 1. Oliver Goethe (Niemcy, Campos) 18 okr.
  • 2. Tim Tramnitz (Niemcy, MP Motorsport) +2.157 sek.
  • 3. Noel Leon (Meksyk, Van Amersfoort Racing) +5.340
  • 4. Dino Beganović (Szwecja, Prema) +8.266
  • 5. Kacper Sztuka (MP Motorsport) +8.811
  • 6. Gabriele Mini (Włochy, Prema) +9.404
  • 7. Laurens van Hoepen (Holandia, ART) +9.795
  • 8. Arvid Lindblad (Wielka Brytania, Prema) +10.268
  • 9. Nikita Bedrin (Włochy, PHM AIX) +10.829
  • 10. Santiago Ramos (Meksyk, Trident) +11.186
  • 11. Leonardo Fornaroli (Włochy, Trident) +11.675
  • 14. Alexander Dunne (Irlandia, MP Motorsport) +13.979
  • 15. Sophia Floersch (Niemcy, Van Amersfoort Racing) +14.458
  • 20. Piotr Wiśnicki (Rodin) +19.541
Czy Kacper Sztuka wywalczy w tym sezonie podium w wyścigu F3?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.