Gigantyczna sensacja w kwalifikacjach do Grand Prix Chin

Takiego przebiegu sesji kwalifikacyjnej do niedzielnego wyścigu o Grand Prix Chin Formuły 1. Mieliśmy kilka naprawdę niespodziewanych rozstrzygnięć. Wielką sensacją jest bardzo odległe miejsce Lewisa Hamiltona, który będzie ruszał jutro z przedostatniego rzędu. Wypadek miał Carlos Sainz. Pole position wywalczył Max Verstappen, dokonał tego piąty raz w tym sezonie. Holender był poza zasięgiem wszystkich, ale za jego plecami była pasjonująca walka.

Kierowcy wrócili na tor w Szanghaju po pięciu latach. Tak długi okres nieobecności w Chinach był spowodowany pandemią koronawirusa. Kierowcy od początku weekendu mają problemy z przyczepnością, a zachowanie miękkich opon na szybkich okrążeniach było zagadką.

Zobacz wideo Feio oskarżony o mobbing! Odpowiedział dziennikarzowi

Fatalny wynik Lewisa Hamiltona

Przez pierwsze minuty kwalifikacji kierowcy próbowali wyczuć warunki na torze. Tracili przyczepność w zakrętach, przez co dość często musieli kontrować w zakrętach lub w ogóle wyjeżdżali poza tor. W żwirze wylądował Logan Sargeant z Williamsa, ale zdołał z niego wyjechać.

Warunki zaczęły się poprawiać pod koniec pierwszej części "czasówki", tor był lepiej nagumowany i bardziej przyczepny. Dzięki temu prawie wszyscy kierowcy byli w stanie poprawić swoje czasy.

Najszybszy w Q1 był Max Verstappen, który minimalnie wyprzedził Charlesa Leclerka i Lando Norrisa. Rewelacyjny wynik w pierwszej sesji kwalifikacyjny miał Nico Hulkenberg, który był szósty.

Niewiele brakowało, a odpadłby Sergio Perez. Meksykanin został sklasyfikowany na 15. miejscu, ostatnim dającym awans do Q2. Odpadli Guanyu Zhou i Kevin Magnussen, którzy stracili do kierowcy Red Bulla mniej niż jedną dziesiątą sekundy. Oprócz nich swój udział na Q1 zakończyli Logan Sargeant, Yuki Tsunoda i Lewis Hamilton. Tak wczesne odpadnięcie Brytyjczyka to największa sensacja kwalifikacji. Kierowca Mercedesa nie złożył dobrego okrążenia. Na ostatnim przejeździe popełnił błąd pod sam koniec kółka, źle wchodząc w ciasny, wolny prawy zakręt. Do wyścigu ruszy dopiero z 18. pola startowego.

Sainz powstał niczym feniks z popiołów

W drugiej części "czasówki" kierowcy byli w stanie jechać jeszcze szybciej, problemy z przyczepnością praktycznie zniknęły. Szczególnie było to widać po czasie Verstappena, który poprawił się względem Q1 aż o sekundę.

Mieliśmy czerwoną flagę, którą wywołał Carlos Sainz. Stracił panowanie nad bolidem na wyjściu z ostatniego zakrętu, obróciło go i uderzył w bandę. Wydawało się, że kwalifikacje już dla niego się skończyły, ale uszkodzenia okazały się naprawdę niewielkie. Zdążył przejechać pomiarowe okrążenie i awansować do Q3 z trzecim czasem.

Z kwalifikacjami pożegnali się Pierre Gasly, Alexander Albon, Esteban Ocon, Daniel Ricciardo i Lance Stroll. Kanadyjczyk przegrał miejsce w czołowej dziesiątce z Valtterim Bottasem o setne części sekundy.

Verstappen poza zasięgiem

Holender od razu zaznaczył swoją wyższość nad pozostałymi kierowcami. Na półmetku Q3 miał lepszy czas od Norrisa o ok. pół sekundy. W trzeciej części kwalifikacji znacznie przyspieszył Fernando Alonso, który zgłosił akces do miejsca w pierwszym rzędzie.

Na ostatnich pomiarowych okrążeniach poprawiali się prawie wszyscy, także Verstappen, który znalazł kolejne dziesiąte części sekundy. Wywalczył pole position z czasem 1:33.660. Holender wygrał kwalifikacje do każdego wyścigu w tym sezonie. W Chinach wyśrubował swój rekord - szóste kwalifikacje wygrane z rzędu, bo triumfował w tych do ostatniego wyścigu w 2023 r.

Obok niego wystartuje Sergio Perez, który rzutem na taśmę wywalczył drugie pole startowe. Tuż za nimi ustawią się Alonso i Norris.

O rozczarowaniu może mówić Ferrari - Leclerc zajął szóste, a Sainz siódme miejsce. Samochody włoskiej stajni nie wyglądały dobrze w pierwszym sektorze toru, tam najwięcej traciły.

Wyścig o Grand Prix Chin Formuły 1 w niedzielę o godzinie 9:00.

Kto wygra Grand Prix Chin Formuły 1?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.