Niecodzienny powód przerwania kwalifikacji F1! Takich scen nie oglądamy [WIDEO]

W marcu rozpoczął się 75. sezon mistrzostw świata Formuły 1. Kibice zobaczyli już cztery wyścigi. Trzy z nich wygrał Max Verstappen. W niedzielnym GP Chin także będzie głównym faworytem. Podczas pierwszego treningu, który zainaugurował ten weekend wyścigowy, Holender musiał jednak uznać wyższość dwóch kierowców. Wygrał Lance Stroll przed Oscarem Piastrim, ale wyniki przyćmiło nietypowe zdarzenie.
Trening przed GP Chin
fot. screenshot X https://twitter.com/viaplaysportpl/status/1781200654314176584

Trwa sezon Formuły 1. Tradycyjnie rywalizacja rozpoczęła się na kontynencie azjatyckim. W Bahrajnie, Arabii Saudyjskiej i Japonii zwyciężał Max Verstappen, zaś w GP Australii najlepszy okazał się Carlos Sainz. Teraz zmagania przeniosły się do Chin. Państwo Środka wróciło do kalendarza po pięcioletniej przerwie. Poprzednio na torze w Szanghaju najlepszy okazał się Lewis Hamilton.

Zobacz wideo Jak wygląda Formuła E od zaplecza? Vlog z Berlina

Nietypowa sytuacja na torze. Było gorąco... i to dosłownie

Godzinna sesja treningowa była okazją do przygotowania się do rywalizacjach w kwalifikacjach do sobotniego sprintu. Kierowcy mogli zapoznać się z charakterystyką toru, który po pięciu latach wrócił do kalendarza Formuły 1.

Już po 20 minutach rywalizacji na torze zagościła czerwona flaga. Nie stało się tak jednak z powodu wypadku lub usterki samochodu. Powód był dużo bardziej prozaiczny i rzadko spotykany. Na jednym z poboczy paliła się trwa. 

- Informuje o tym Esteban Ocon. Widzi ogień w zakręcie numer siedem. Przedziwne, co to jest? - zapytała Aldona Marciniak, dziennikarka Viaplay.

Na szczęście udało się zażegnać niebezpieczeństwo, a kierowcy mogli wrócić do rywalizacji. Trening zakończył się niespodzianką. Najlepszy okazał się Lance Stroll, który wyprzedził Oscara Piastriego i Maxa Verstappena.

Co ciekawe - podobne problemy w tym samym miejscu wystąpiły w kwalifikacjach do sprintu. Opóźniły one start drugiej części sesji.

W niedzielę to właśnie Holender będzie faworytem rywalizacji podczas wyścigu. Formuła 1 zagościła do Chin już po raz 17. Pierwszy raz kierowcy ścigali się na torze w Szanghaju w 2004 roku. Wówczas najlepszy okazał się Rubens Barrichello. Najwięcej razy - aż sześciokrotnie - w Państwie Środka triumfował Lewis Hamilton. Po dwa zwycięstwa mają Fernando Alonso i Nico Rosberg. Po razie triumfowali wspomniany Barrichello, a także Jenson Button, Kimi Raikkonen, Daniel Ricciardo, Michael Schumacher i Sebastian Vettel.

Więcej o: