Chaos na torze w Australii. Polak znów musiał gonić stawkę, ale jest progres

Kacper Sztuka znów musiał ostrożniej przejechać pierwsze okrążenie, bo wokół niego było dużo chaosu i bałaganu. Polski kierowca na szczęście uniknął wypadku, a później trzymał równe tempo. Mógł jednak narzekać na pracę opon, które zawodziły praktycznie wszystkich kierowców. Skończył drugi wyścig w Australii na 18. miejscu. Mimo wszystko może być w jakimś stopniu zadowolony, bo zanotował lepsze wyniki niż podczas debiutanckiego weekendu w Bahrajnie.

Pierwszy wyścig w Australii pokazał, że Kacper Sztuka poczynił progres względem ostatniej rundy w Bahrajnie. W sprincie potrafił odważnie atakować, szybko orientował się w tym, co się dzieje na torze i z jego samochodem. W drugim wyścigu, na dystansie dłuższym o kilka okrążeń, trzeba było zrobić kolejny krok do przodu.

Zobacz wideo Brązowy medal męskiej sztafety na MŚ w short tracku! Michał Niewiński: Dało się to rozegrać lepiej

Chaotyczny wyścig w Melbourne

Polski kierowca startował ponownie z 19. pola startowego, ale znowu stracił kilka miejsc w pierwszym zakręcie. Musiał pojechać asekuracyjnie, by nie uczestniczyć w wypadku. Na szczęście nie miał z nikim kontaktu. Więcej działo się za jego plecami. Pierwszy incydent spowodował zespołowy kolega Sztuki, Tim Tramnitz, któremu w Melbourne w ogóle nie idzie. Na wyjściu z pierwszego zakrętu podciął Tasanapola Inthraphuvasaka. Taj uderzył potem w bolid Sophii Floersch, a następnie wpadł w bandę. Próbował dalej jechać, ale po zjeździe do boksu uznano, że lepiej wycofać się z wyścigu. Niemka miała problemy z samochodem i także nie mogła kontynuować jazdy.

Kilka zakrętów dalej w żwirze wylądowali Tommy Smith i Joseph Loake. Brytyjczyk odważnie atakował po zewnętrznej, ale podszedł zbyt optymistycznie do tego manewru. Loake nie widział, że obok Smitha jest jeszcze Cian Shields. Smith "znalazł się w kanapce", zderzył się z Loake'iem i obaj odpadli z wyścigu. Po ich wypadku na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa.

Po restarcie wcale nie było spokojniej. Kierowcy wielokrotnie tworzyli zagrożenie, blokując koła podczas hamowania. Doszło do zderzeń Martinusa Stenshorne'a z Noelem Leonem i Nikity Bedrina z Oliverem Goethe. Później Leon miał kontakt z Santiago Ramosem, obaj musieli zjechać do pit stopu. Drugi z nich przebił oponę i jeszcze dostał karę pięciu sekund za niebezpieczny powrót na tor, bo trafił na Leona, wyjeżdżając ze żwiru. Następnie na wyjściu z jednego z zakrętów obrócił się Joshua Dufek, który prawie zabrał ze sobą na pobocze Calluma Voisina. Potem Stenshorne przebił oponę po kontakcie z Sebastianem Montoyą. Bardzo szybko się zużywały u wszystkich kierowców, w pewnym momencie to była jazda jak po lodzie.

Sztuka jechał równym tempem, cały czas trzymał się blisko Tramnitza. Niemiec po słabym starcie dość szybko złapał właściwy rytm. Obaj kierowcy MP Motorsport przesuwali się w gorę klasyfikacji wyścigu, wykorzystując problemy innych. Polak nawet próbował atakować Niemca, ale ten twardo się bronił na torze.

Z przodu było za to bardzo spokojnie. Przez ponad pół wyścigu prowadził startujący z pole position Leonardo Fornaroli. Gonili go Gabriele Mini, Dino Beganović i Luke Browning. Najszybszy z tej trójki był Beganović. Na 12. kółku wyprzedził Miniego, a dwa okrążenia później Fornaroliego. Następnie Szwed kontrolował tempo i zdołał dojechać do mety na pierwszym miejscu.

W końcówce wyścigu Sztuka stracił jedno miejsce na rzecz Matiasa Zagazety. Polak jechał na bardzo mocno zużytych oponach. Wszyscy kierowcy mogą narzekać na pracę ogumienia w Melbourne. Zużywało się znacznie szybciej niż zakładano, spora część wyścigu mogła przypominać jazdę na lodzie. Ostatecznie Sztuka skończył drugi wyścig w Australii na 18. pozycji.

Piotr Wiśnicki ponownie zajął 23. miejsce tak jak w sprincie. Kierowca Rodin Motorsport unikał niepotrzebnych przygód i zdarzeń, ale nie miał konkurencyjnego tempa.

Z pewnością można powiedzieć, że Sztuka się rozwija, zanotował dużo lepszy weekend niż w Bahrajnie, choć to są jeszcze występy dalekie od jego własnych oczekiwań.

Prowadzenie w klasyfikacji generalnej utrzymał Luke Browning. Ma 37 punktów, tyle samo co drugi Leonardo Fornaroli, ale to Brytyjczyk prowadzi, bo ma jedną wygraną na koncie. Kacper Sztuka jest na 23. miejscu, Piotr Wiśnicki zajmuje ostatnią, 30. pozycję, obaj są bez punktów.

Formuła 3 ma teraz prawie dwa miesiące przerwy. Kierowcy wrócą do ścigania dopiero w dniach 18-19 maja. Będą jechać we włoskiej Imoli, a tam jest ulubiony tor Kacpra Sztuki w całym kalendarzu.

Wyścig główny Formuły 3 w Australii - wyniki:

  • 1. Dino Beganović (Szwecja, Prema) 23 okrążenia (41:23.816)
  • 2. Leonardo Fornaroli (Włochy, Trident) +1,682 sek.
  • 3. Gabriele Mini (Włochy, Prema) +3.221
  • 4. Luke Browning (Wielka Brytania, Hitech) +4.050
  • 5. Charlie Wurz (Austria, Jenzer) +16.958
  • 6. Sebastian Montoya (Kolumbia, Campos) +21.230
  • 7. Mari Boya (Hiszpania, Campos) +21.492
  • 8. Nikita Bedrin (Włochy, PHM AIX) +25.610
  • 9. Oliver Goethe (Niemcy, Campos) +26.530
  • 10. Christian Mansell (Australia, ART) +26.785
  • 15. Tim Tramnitz (Niemcy, MP Motorsport) +33.023
  • 16. Alexander Dunne (Irlandia, MP Motorsport) +33.577
  • 18. Kacper Sztuka (MP Motorsport) +37.812
  • 21. Callum Voisin (Wielka Brytania, Rodin) +44.080
  • 23. Piotr Wiśnicki (Rodin) +1:01.595
  • Joseph Loake (Wielka Brytania, Rodin) - nie ukończył
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.