Ten sezon będzie ostatnim Lewisa Hamiltona za kierownicą Mercedesa. Trafił do niemieckiego zespołu w 2013 r., przechodząc z McLarena. Trafił idealnie, bo Mercedes przez lata był dominatorem w Formule 1, a Brytyjczyk w tym czasie został kierowcą z największą liczbą zwycięstw i pole position, zdobył sześć z siedmiu tytułów mistrzowskich.
Najbardziej utytułowany kierowca idzie do najbardziej utytułowanego zespołu w historii Formuły 1. Przejście Lewisa Hamiltona do Ferrari to z pewnością największy transfer w świecie motorsportu. Kiedy mówił Toto Wolffowi o chęci zmiany zespołu, argumentował to potrzebą nowych wyzwań. Podtrzymał to w swoim oświadczeniu, które opublikował w mediach społecznościowych.
Hamilton podziękował Mercedesowi za ponad dekadę współpracy, którą określił mianem niesamowitej. Osiągnął z zespołem rzeczy, które były jego młodzieńczymi marzeniami. Nie ukrywał, że zmiana barw była najtrudniejszą decyzją nie tylko w jego karierze w F1, ale w całym życiu.
"To było kilka szalonych dni, które dostarczyły całej gamy emocji. Czuję się niesamowicie szczęśliwy, po osiągnięciu w Mercedesie rzeczy, o których mogłem tylko marzyć jako dziecko, że teraz mam szansę spełnić kolejne marzenie z dzieciństwa. Jazda w czerwonych barwach Ferrari. Mercedes odegrał ogromną rolę w moim życiu, odkąd miałem 13 lat, więc ta decyzja była najtrudniejsza, jaką kiedykolwiek musiałem podjąć. Jestem niesamowicie dumny ze wszystkiego, co wspólnie osiągnęliśmy i jestem bardzo wdzięczny za ciężką pracę i poświęcenie wszystkich, z którymi pracowałem przez te lata, i oczywiście Toto, za jego przyjaźń, przewodnictwo i przywództwo" - czytamy w oświadczeniu Hamiltona.
Brytyjczyk dołączy do Ferrari w 2025 r., ale jeszcze nie myśli o przyszłym sezonie i pracy z zespołem z Maranello. Ma pracę do zrobienia w Mercedesie. Zapowiadał, że zrobi wszystko, by jego ostatni sezon w niemieckim zespole był niezapomniany.
"Skupiam się na nadchodzącym sezonie i powrocie na tor z Mercedesem. Jestem bardziej zmotywowany niż kiedykolwiek i chcę pomóc Mercedesowi wygrać po raz kolejny. Jestem w 100% zaangażowany w swoją pracę i jestem zdeterminowany, aby zakończyć współpracę z zespołem na wysokim poziomie" - przyznał.
Sezon 2024 Formuły 1 ruszy na przełomie lutego i marca. Pierwszym wyścigiem będzie Grand Prix Bahrajnu na torze Sakhir. Wcześniej, także w Bahrajnie, odbędą się oficjalne przedsezonowe testy. Zaplanowano je na okres 21-23 lutego.