Według telewizji Sky News Hamilton przejdzie do Ferrari pod koniec roku. W tym samym czasie wygaśnie umowa Carlosa Sainza z włoskim zespołem. Tę sensacyjną informację zaczęli potwierdzać kolejni dziennikarze związani z motorsportem.
Brytyjczyk ma być zawiedziony kierunkiem, w którym zmierza projekt Mercedesa i nie wierzy w zapewnienia o nawiązaniu konkurencji z Red Bullem. Oferta Ferrari ma być na tyle kusząca, że Hamilton zamierza skorzystać z klauzuli, która pozwala mu na szybsze rozwiązanie umowy. Ta wiadomość na pewno zszokowała pracowników Mercedesa - świadczy o tym pilne zebranie zwołane przez Toto Wolffa, szefa zespołu.
Pracownicy siedziby zespołu w Brackley spotkali się z Wolffem na zwołanym naprędce spotkaniu, które potrwało zaledwie 10 minut. W tym czasie miał im oficjalnie przekazać, że Hamilton odejdzie po zakończeniu obecnego sezonu - poinformowała stacja Sky Sports.
Wygląda na to, że na oficjalne ogłoszenie transferu Hamiltona do Ferrari nie trzeba będzie długo czekać. Według informacji podawanych przez brytyjskie media może stać się to jeszcze w czwartek 1 lutego. To będzie jedno z najważniejszych wydarzeń w Formule 1 od lat. Lewis Hamilton jest siedmiokrotnym mistrzem świata Formuły 1. Ostatnie dwa lata nie były dla niego jednak zbyt dobre. W tym czasie nie wygrał żadnego wyścigu, a 2022 rok był najgorszym w jego karierze - w klasyfikacji generalnej zajął dopiero szóste miejsce. Kierowcą Mercedesa jest od 2013 roku.