Hamilton w nowym zespole?! To byłby megahit. Transfer marzeń w F1

Przerwa między sezonami Formuły 1 była wyjątkowo spokojna. Głównie dlatego, że będziemy mieli dokładnie ten sam skład kierowców drugi sezon z rzędu. Jednak od środy zaczęło się robić głośno. Najpierw F1 podjęła absurdalną decyzję ws. dołączenia zespołu Michaela Andrettiego. Teraz włoscy dziennikarze sugerują największy hit transferowy w królowej motorsportu od wielu lat. To wywołałoby trzęsienie ziemi w najlepszych zespołach.

Zmiana nazwy AlphaTauri na Visa Cash App RB, przedłużenia kontraktów Lando Norrisa i Charlesa Leclerka, zmiana szefa w Haasie - to dotychczasowe wydarzenia w zimowej przerwie w F1. Od środy za sprawą odrzucenia Andrettiego zrobiło się gorąco, a po ostatnich doniesieniach temperatura jest jeszcze wyższa.

Zobacz wideo Sportowcy w sejmie. "Nie wyrażałem zgody na poprzedni kierunek"

Sensacyjne wieści ws. Hamiltona

Bohaterem informacji włoskich mediów jest Lewis Hamilton, który jest gotowy na rozstanie z Mercedesem. Co prawda ma ważny kontrakt do 2025 r., ale jest duże prawdopodobieństwo, że umowa zostanie wcześniej rozwiązana.

"Corriere della Sera" informuje o zaawansowanych negocjacjach Brytyjczyka z Ferrari. Włochom bardzo zależy na ściągnięciu siedmiokrotnego mistrza świata już w następnym sezonie. Zastąpiłby on Carlosa Sainza. Hiszpan co prawda walczy o nową umowę w Ferrari, ale chce dostać kontrakt na podobnych warunkach co Leclerc, a Ferrari nie jest dzisiaj skłonne dać mu wieloletnią umowę.

Hiszpański dziennikarz Alberto Lobato sugerował, że rozmowy Hamiltona z Ferrari "to coś więcej niż tylko plotki". Motorsport.com z kolei informuje, że utytułowany Brytyjczyk jest gotowy aktywować klauzulę w kontrakcie z Mercedesem, która pozwala mu na szybsze rozwiązanie umowy.

Zdaniem zagranicznych mediów Hamilton przestał wierzyć w projekt Mercedesa. Ostatnie dwa lata nie były były dla niego za bardzo udane. Nie wygrał żadnego wyścigu, tylko raz stanął na pole position. Sezon 2022 zakończył na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej - to był jego najgorszy wynik w karierze. Rok temu był trzeci.

Co prawda Mercedes deklaruje, że tegoroczna konstrukcja będzie znacznie lepsza, szybsza i pozwoli zbliżyć się do Red Bulla, ale Hamiltonowi ma nie wystarczać perspektywa tylko jednego dobrego sezonu. Ferrari ma z kolei przekonywać, że ze swoim projektem patrzą bardziej w przyszłość i lepiej rokuje niż projekt Mercedesa.

Doniesienia Włochów są już powiązywane z zapowiedziami Willa Buxtona. Brytyjski dziennikarz sugerował, że do końca tygodnia usłyszymy ogłoszenie, które będzie "absolutnie ogromne". Są plotki, że o całej sprawie wie już Liberty Media, spółka zarządzająca Formułą 1, która chce przyspieszyć ogłoszenie transferu, żeby przykryć sprawę z odrzuceniem Andrettiego.

Z biegiem czasu kolejni zagraniczni dziennikarze, uznani w świecie F1, zaczęli potwierdzać informacje i obwieszczać wielki transfer z udziałem Hamiltona.

Jeśli Hamilton faktycznie dołączy do Ferrari, będzie pierwszym Brytyjczykiem we włoskiej stajni od czasu Eddiego Irvine'a, który jeździł w jej barwach w latach 1996-1999. W swoim ostatnim sezonie dla Ferrari wywalczył wicemistrzostwo świata.

- Nie mam ustalonego planu na przyszłość. Nadal jestem w dobrej formie i nadal lubię to, co robię. Nauczyłem się, że w życiu nigdy nie należy mówić "nigdy". Nie sądziłem, że po tak długim czasie spędzonym w Formule 1 nadal będę czuł tę samą miłość do tego sportu - mówił niedawno Hamilton w rozmowie z holenderskim magazynem "Formule 1".

7 stycznia Lewis Hamilton skończył 39 lat.

Więcej o:
Copyright © Agora SA