O Polaka walczą czołowe zespoły, "Jest światełko w tunelu". Trampolina do F1

Po tym, jak Kacper Sztuka zdobyl mistrzostwo włoskiej Formuły 4, zaczęły się nim interesować zespoły z wyższej serii. Jest szansa, że w 2024 r. zobaczymy go w bolidzie F3. W znalezieniu mu zespołu ma pomóc angaż w akademii Red Bulla, ale ekipy liczą też na odpowiedni wkład finansowy ze strony Polaka. Sam kierowca przyznaje, że interesuje go wyłącznie jazda w czołowym zespole serii i tylko z takimi też rozmawia.

Kacper Sztuka jeździł już na testach F3 na torze w Imoli w barwach MP Motorsport, ale jeszcze nie ma pewnego miejsca w żadnym z 30 aut, które ścigają się w tej serii.

Zobacz wideo Dlaczego Hubert Hurkacz jest tak niedoceniany? "Ma pecha"

Sztuka opowiedział o swojej przyszłości

Angaż w Formule 3 po sukcesie w regionalnej F4 wydaje się naturalnym krokiem na drodze do Formuły 1. Rozmowy o miejscu dla Kacpra Sztuki wciąż trwają, ale samym argumentem o dołączeniu do akademii Red Bulla niczego się nie załatwi. Spore znaczenie mają tutaj finanse. Trudno przekonać najlepsze zespoły, jeśli nie ma się odpowiedniego budżetu. Ale polski kierowca pracuje nad jego powiększeniem. Poza tym jest bliżej niż dalej swojego celu.

- Na razie zastanawiamy się, jak uzbierać całkowity budżet potrzebny do jazdy w FIA F3. Jest światełko w tunelu na to, szczegóły powiemy, jak będzie oficjalna wiadomość - powiedział Sztuka w rozmowie z portalem motohigh.pl.

Jego zdaniem nie udałoby się zakręcić blisko F3, gdyby nie decyzja o pozostaniu we włoskiej F4, gdzie zresztą odniósł sukces. 

W zeszłym sezonie nie było szans, aby pojechać w F3. Był pomysł na FRECĘ (FRECA, Formula Regional European Championship by Alpine - przyp. red.), ale nie chcieliśmy jechać w słabym, czy też zespole ze środka stawki. Interesowały nas tylko te ekipy, które mogą zagwarantować walkę o najwyższe cele. Przez to, że nie było budżetu i miejsc w tych zespołach to uznaliśmy, że zostaniemy w F4. To była jedyna opcja, aby być w czołówce. Nie była to oczywista decyzja, ale chcieliśmy rywalizować o zwycięstwa i dzięki temu mieć łatwiej w podejmowaniu kolejnych kroków - przyznał.

Na ten moment tylko Prema ogłosiła tercet swoich kierowców. Z kolei Trident i Jenzer Motorsport potwierdziły po jednym nazwisku. MP Motorsport, w którym Sztuka jechał na testach, nie podał żadnego kierowcy. Siłą rzeczy wiąże się Polaka z trzecią ekipą minionego sezonu.

W 2024 r. F3 zawita na Imolę, ulubionym torze Sztuki. Nie ukrywa, że szczególnie tutaj chciałby się ścigać w Formule 3.

- Jak dowiedziałem się, że pojadę na testach F3 i to na Imoli, to byłem bardzo szczęśliwy. Pomyślałem sobie, że lepiej nie mogłem trafić. Imola jest moim ulubionym torem i byłem bardzo szczęśliwy, że właśnie tam mogę sprawdzić się w nowym samochodzie. Z tym obiektem mam same dobre wspomnienia i te testy dołożyły kolejnych - mówił.

Nowy sezon F3 wystartuje 1 marca na torze Sakhir w Bahrajnie.

Więcej o:
Copyright © Agora SA