Oto faworyt Kubicy. Kandydat idealny. "Jesteśmy podobni"

- Propozycji realizacji filmu dokumentalnego o mnie i mojej karierze było sporo, ale nie doszliśmy nigdy do tego, kto miałby mnie zagrać - powiedział Robert Kubica w rozmowie z Radiem Zet. Polski kierowca, który skończył niedawno przygodę z Formułą 1, wskazał jednak idealnego kandydata do tej roli. - Podobni jesteśmy - oznajmił kierowca.
Robert Kubica
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Robert Kubica w 2008 roku wygrał Grand Prix Kanady, czym zapisał się w historii polskich sportów wyścigowych. Później jego karierę na dłuższy czas przerwał groźny wypadek, ale Polak wrócił do rywalizacji w Formule 1 w 2018 roku jako kierowca Williamsa. W latach 2020-2022 był rezerwowym kierowcą Alfy Romeo i na tym jego czas w F1 się zakończył.

Zobacz wideo

Powstanie film o Robercie Kubicy? On mógłby zagrać główną rolę

Robert Kubica nie porzucił marzeń o powrocie do Formuły 1, ale raczej nie wierzy, że uda mu się wystartować w kolejnych wyścigach. Wobec tego coraz więcej osób zastanawiało się, jaka przyszłość przed jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich sportowców w XXI wieku. Sam kierowca nie stawia sobie ściśle określonych celów. W rozmowie z Radiem Zet, stwierdził, że być może kiedyś powstanie film o jego karierze. Zdradził również, kogo widziałby wtedy w głównej roli. Byłby to Michał "Misiek" Koterski.

- Umówmy się - podobni jesteśmy. Propozycji realizacji filmu dokumentalnego o mnie i mojej karierze było sporo, ale nie doszliśmy nigdy do tego, kto miałby mnie zagrać. Myślę, że tak, Misiek byłby strzałem w dziesiątkę - zażartował Robert Kubica.

Na razie Polak skupia się na wyścigach w cyklu WEC, gdzie rozpoczął rywalizację w zespole ORLEN Team WRT. Sezon długodystansowych mistrzostw świata WRC zainaugurowały zawody na torze Sebring na Florydzie, które zaczęły się 17 marca. Robert Kubica rozpoczął sezon od zajęcia piątego miejsca.

- To nie jest tak, że ja rano wstaję i myślę sobie "chcę tu, chcę tam" i to robię. Są kontrakty, są umowy, ich trzeba przestrzegać. Na dzisiaj moja współpraca z PKN ORLEN zawsze była pozytywna, za co jestem bardzo wdzięczny. Co przyniesie przyszłość? Nie wiem, zobaczymy. W tym momencie cieszę się, że mogę kontynuować swoje starty w wyścigach długodystansowych. Moja nieobecność w padoku nie jest czymś złym - powiedział kierowca.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Robert Kubica dodał także, że jego przyszłość nadal będzie związana z motoryzacją. Polak nie wyobraża sobie, że kiedyś mógłby przestać uczestniczyć w wyścigach.

- Jestem kierowcą, oczywiście lubię jeździć i tak naprawdę moja praca polega na odczucia odczuciach z kręcenia kierownicą, po to, żebym się czuł spełniony i potrzebny zespołowi. Mój trzon pracy jest zbudowany na odczuciach. Można to zrobić w symulatorze, ale to nie jest dokładnie to samo. W padoku Formuły 1 zawsze byłem związany z kaskiem i myślę, że tak powinno zostać - dodał Kubica.

Więcej o: