Verstappen wygrywa, Alonso świętuje. Pełna dominacja Red Bulla na inaugurację F1

Holender Max Verstappen wygrał pierwszy wyścig w tym sezonie F1, zachowując sporą przewagę nad drugim Sergio Perezem i trzecim Fernando Alonso. O sporym pechu w Bahrajnie może mówić McLaren, który notował fatalne tempo wyścigowe, a Oscar Piastri szybko musiał zakończyć rywalizację. Wyścigu nie dokończył Charles Leclerc, a największym zaskoczeniem była dobra postawa Williamsa.

Red Bull i Aston Martin - to właśnie te dwa zespoły dominowały w trakcie piątkowych i sobotnich sesji treningowych w Bahrajnie. Dwa treningi wygrał Fernando Alonso, natomiast trzeci padł łupem Sergio Pereza. W kwalifikacjach ostatecznie wygrał Max Verstappen, a pierwsze dwa rzędy zajęły bolidy Red Bulla i Ferrari. Fernando Alonso ostatecznie nie powalczył o pole position, ale zajął piąte miejsce, tuż przed dwoma Mercedesami. 

Zobacz wideo Premier obiecał kilkadziesiąt hal sportowych. Powstało pięć. Minister wyjaśnia, dlaczego tak mało

Red Bull spełniał plan idealnie. A McLaren okazał się największym przegranym

Start wyścigu nie był najlepszy dla Sergio Pereza, bo na pierwszych metrach wyścigu i przy dojeździe do pierwszego zakrętu został wyprzedzony przez Charlesa Leclerka. Aston Martin mógł szybko popsuć sobie wyścig, bo doszło do kontaktu między Fernando Alonso a Lance'em Strollem. Ostatecznie skończyło się bez komplikacji. Sporą niespodzianką było słabe tempo wyścigowe McLarena, a także bardzo solidne tempo Williamsa. George Russell domagał się od inżyniera zamiany pozycjami z Lewisem Hamiltonem, ale ostatecznie się tego nie doczekał i jego tempo zaczęło spadać.

Z tej sytuacji skorzystał Fernando Alonso, który bez większych problemów wyprzedził kierowcę Mercedesa. Przed pierwszym oknem pit stopowym Max Verstappen regularnie budował solidną przewagę nad Leclerkiem. Większość kierowców zdecydowała się na zmianę opon na twardą mieszankę, natomiast Verstappen był jednym z niewielu zawodników, który zużył drugi komplet miękkiego ogumienia. Dobrze zjazd do boksów wykorzystało Ferrari, szybko zmieniając opony w obu samochodach.

O sporym pechu może mówić McLaren, ponieważ Oscar Piastri miał problemy ze skrzynią biegów, zjechał w celu zmiany kierownicy, a ostatecznie musiał przedwcześnie zakończyć rywalizację. Z kolei zjazd Lando Norrisa trwał ponad 11 sekund ze względu na dym z hamulców przy zmianie kół. Wyścig skomplikował się również Estebanowi Oconowi, który najpierw dostał karę pięciu sekund za niedokładne ustawienie na starcie, a potem dostał kolejną karę za to, że nie odbył kary od razu przy pierwszym zjeździe i przekroczył prędkość w alei serwisowej.

Alonso wykorzystał problemy Ferrari. Pierwsze podium w sezonie. I ten przekaz do Sainza

Fernando Alonso zauważył w trakcie wyścigu, że Mercedes ma problemy z degradacją opon, co sprawiło, że Aston Martin był w stanie pozostać dosyć blisko rywali. Lance Stroll wykorzystał moment zjazdu George'a Russella w drugim oknie pit stopowym i wyprzedził go z pomocą DRS-u w jedynym punkcie detekcji na torze. O dużym spokoju tego wieczoru w Bahrajnie może mówić Max Verstappen, który mimo problemu z blokiem tylnych kół przy redukcji biegów bez większego problemu zwiększał przewagę.

Na 41. okrążeniu sędziowie uruchomili wirtualną neutralizację, ponieważ Charles Leclerc poczuł spadek mocy i musiał przedwcześnie zakończyć wyścig. To dało szansę Alonso na to, by znaleźć się na podium i wyprzedzić Carlosa Sainza, który dysponował słabszym tempem od starszego rodaka. Kilka okrążeń później kierowca Astona Martina znalazł się przed bolidem Ferrari. - Pa, pa - mówił Alonso do rywala po udanym manewrze. Ostatecznie czołowa trójka już się nie zmieniła, a Aston mógł świętować pierwszy sukces po udanych testach.

- Co myśmy zrobili? Jestem z Was dumny - mówił Fernando Alonso tuż po zakończeniu wyścigu. Poza bolidami Red Bulla, Astona Martina, Ferrari i Mercedesa w czołowej dziesiątce znalazł się Valtteri Bottas (Alfa Romeo), Pierre Gasly (Alpine) i Alexander Albon (Williams). A Red Bull zaliczył szósty dublet od momentu, gdy Max Verstappen i Sergio Perez są zespołowymi kolegami, czyli od 2021 roku. W sezonie 2022 ta sztuka udała się w pięciu wyścigach (Emilia-Romagna, Hiszpania, Azerbejdżan, Belgia, Japonia).

Klasyfikacja po wyścigu F1 w Bahrajnie:

  • 1. Max Verstappen
  • 2. Sergio Perez
  • 3. Fernando Alonso
  • 4. Carlos Sainz
  • 5. Lewis Hamilton
  • 6. Lance Stroll
  • 7. George Russell
  • 8. Valtteri Bottas
  • 9. Pierre Gasly
  • 10. Alexander Albon
  • 11. Yuki Tsunoda
  • 12. Logan Sargeant
  • 13. Guanyu Zhou
  • 14. Kevin Magnussen
  • 15. Nyck De Vries
  • 16. Nico Hulkenberg
  • 17. Lando Norris
  • DNF - Esteban Ocon, Charles Leclerc, Oscar Piastri
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.