Czegoś takiego jeszcze nie było. Kosmos. Rekord w Formule 1

Rozpoczynający się w niedzielę sezon Formuły 1 zapowiada się lepiej niż ktokolwiek mógł przewidywać. Według danych uzyskanych w kwalifikacjach różnica między najlepszym i najgorszym kierowcą była najmniejsza w erze hybrydowej.

W ostatnich latach kibice nie mieli możliwości oglądania wielu interesujących i emocjonujących sezonów w F1. Wyjątkiem był ten z 2021 roku, kiedy to Max Verstappen i Lewis Hamilton rozstrzygnęli sprawę mistrzowskiego tytułu na ostatnim okrążeniu kończącego rywalizację GP Abu Zabi. Wszystko jednak wskazuje na to, że już w tym roku może się to zmienić.

Zobacz wideo Słoweńcy już wkrótce mogą mieć przewagę nad resztą świata w skokach

Rekordowo małe różnice

Po piątkowych treningach i sobotnich kwalifikacjach zdecydowanie najwięcej mówi się o wyrównanej czołówce stawki, która może przynieść kibicom wiele emocji. Do mocnych na początku ubiegłego sezonu Red Bulla i Ferrari dołączyły też Mercedes i Aston Martin. Szczególnie postawa ostatniego z wymienionych zespołów jest sporą niespodzianką, dzięki której już w niedzielnym wyścigu szansę na podium może mieć Fernando Alonso.

Niezwykle interesująco robi się także, gdy spojrzy się na całą stawkę dziesięciu zespołów. Choć gołym okiem widać, że bolidy zespołów takich jak Alpha Tauri, McLaren czy Williams są wolniejsze od czołówki, ich strata do najlepszych wcale nie jest taka duża. 

Według danych zebranych podczas kwalifikacji różnica między zawodnikiem, który sięgnął po pole position, a tym, który wystartuje z samego końca stawki to zaledwie 1,753 sekundy, a w tym miejscu warto przypomnieć, że 20. miejsce w kwalifikacjach zajął Pierre Gasly, któremu skreślono najlepszy czas okrążenia za przekroczenie limitów toru. Jest to najmniejsza różnica na torze w Bahrajnie osiągnięta w erze hybrydowej, panującej w F1 od 2014 roku. To z kolei zapowiada, że podczas kolejnych weekendów stawka może się mocno tasować, a to doskonale wpływa na emocje.

Niedzielny wyścig o Grand Prix Bahrajnu ma planowo rozpocząć się o 16:00. Ściganie tradycyjnie liczyć będzie 57 okrążeń toru o długości niespełna 5,5 kilometra. Jeśli nic nie przerwie rywalizacji, finisz powinien mieć miejsce w okolicach 17:25.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.