Nadchodzi rewolucja w F1. Znaleziono sposób, by spowolnić najszybszych

Coraz więcej wskazuje na to, że już za kilka lat dojdzie do kolejnej rewolucji w Formule 1. Władze królowej motorsportu rozważają nad wprowadzeniem "aktywnej aerodynamiki".

Od samego początku ery hybrydowej, władze Formuły 1 starają się wyrównać szanse poszczególnych zespołów, pozwalając mniejszym rywalizować z największymi. Był to niewątpliwie jeden z powodów całkowitej zmiany przepisów aerodynamicznych przed sezonem 2022. 

Zobacz wideo Katarskie metro - przepych, bogactwo i śpiewający kibice, a motorniczego nie ma!

Nowe przepisy dużo zmieniły

Po części przyniosło to zamierzony efekt. Stawka delikatnie się przetasowała, a liczba manewrów wyprzedzania w wyścigach wzrosła o 30%. Niestety jednocześnie czołówka jeszcze bardziej się zabetonowała. Jedynym zawodnikiem spoza trzech najmocniejszych ekip - RedBulla, Ferrari i Mercedesa - który zdołał stanąć na podium był Lando Norris. Brytyjczyk dokonał tego w jednym z pierwszych wyścigów w kalendarzu, gdy ekipy miały jeszcze problem z awaryjnością nowych samochodów.

W środku stawki zdecydowanie wzmógł się jednak inny problem. Szybsi zawodnicy nie byli w stanie wyraźnie odjechać rywalom, gdyż Ci korzystali nie tylko z tunelu aerodynamicznego za poprzedzającym samochodem, ale także systemu DRS. To tworzyło tak zwane "pociągi DRS", które kibice oglądali w praktycznie każdym wyścigu.

Red Bull nie dopiął swego. Pierwszy dublet w historii przeszedł im koło nosaRed Bull nie dopiął swego. Pierwszy dublet w historii przeszedł im koło nosa

Nowa rewolucja

Aby ułatwić rywalizację kierowcom w słabszych bolidach, władze Formuły 1 planują kolejną rewolucję, która może wejść w życie już w 2026 roku, razem z nowymi silnikami. Doskonale znany system DRS, znany także jako ruchome tylne skrzydło, miałby zostać zastąpiony "aktywną aerodynamiką". Oznaczało to by, że samochody jadące blisko przeciwnika, mogłyby mieć na bieżąco, zdalnie zmieniane np. nachylenie skrzydeł, które miałyby wpływ na opór na prostych, ale i w zakrętach.

Na ten moment o samym pomyśle nie wiadomo wiele więcej. Wśród kibiców pojawiają się pytania, w których momentach kierowcy mogliby korzystać z aktywnej aerodynamiki oraz jak blisko rywala będą musieli się znaleźć bez używania tego ulepszenia. Przed FIA teraz bardzo trudne zadanie, polegające na odpowiednim dostosowaniu ewentualnego przepisu do wyścigowych realiów.

Jeden z pomysłów zakłada także, że w ramach "aktywnej aerodynamiki" będzie można nieco spowolnić najszybszych kierowców w danym wyścigu. W ten sposób stawka miałaby się wyrównać, by zagwarantować znacznie większą rywalizację w trakcie wyścigów.

Ten sezon F1 stał się legendą. Poczwórny Last DanceTen sezon F1 stał się legendą. Poczwórny Last Dance

Więcej o: