To koniec. Syn miliardera wyrzucony z F1. "Nie osiągnęliśmy wyników"

To już oficjalnie! Nicholas Latifi odchodzi z Williamsa. Kanadyjczyk, który zajął miejsce Roberta Kubicy, po sezonie 2022 zakończy przygodę z Formułą 1. - Nie osiągnęliśmy takich wyników, na jakie liczyliśmy, ale i tak była to wspaniała przygoda - podkreślił kierowca.

Po trzech sezonach jazdy Nicholas Latifi żegna się zarówno z Williamsem, jak i Formułą 1. - Chciałbym skorzystać z okazji i podziękować kierownictwu brytyjskiej ekipy. Przede wszystkim składam gorące podziękowania ludziom pracującym w fabryce, jak i tym, którzy wspierali mnie każdego dnia na torze. (...) Nie osiągnęliśmy takich wyników, na jakie liczyliśmy, ale i tak była to wspaniała przygoda. Zdobycie pierwszych punktów na Węgrzech było momentem, którego nie zapomnę do końca życia. Teraz zaczynam nowy etap w mojej karierze, zaczynam go z cudownymi wspomnieniami, które stworzyliśmy razem z zespołem. Wiem, że do końca sezonu każdy z nas da z siebie wszystko - powiedział kanadyjski kierowca, cytowany przez oficjalną stronę Williamsa. 

Zobacz wideo Milik o swojej najgroźniejszej "broni": To jest mój wielki atut, wyróżniam się

Nicholas Latifi kończy karierę w F1. Krótka i nieowocna przygoda z królową motorsportu

Latifi trafił do brytyjskiej ekipy w 2019 roku. Na początku pełnił rolę kierowcy testowego. Po roku awansował i przejął bolid Roberta Kubicy. Wówczas Kanadyjczyk związał się z zespołem trzyletnim kontraktem. Nie było tajemnicą, że miejsce za sterami Williamsa otrzymał głównie dzięki wsparciu finansowemu ojca. 

Michael Latifi już od 2018 roku inwestował w ekipę z Grove. Kiedy jego syn trafił do F1, wówczas przeznaczył na rozwój zespołu ponad 35 milionów dolarów. Później ratował ekipę przed upadkiem i udzielił jej kredytu. I choć Nicholas miał zaplecze, by się rozwijać, to nie przekładało się to na jego wyniki

Italy F1 GP Auto RacingSkandal w Holandii. Mocne oskarżenia rykoszetem uderzą w mistrza świata Formuły 1

W barwach Williamsa wystąpił łącznie w 55 wyścigach, w których udało mu się zdobyć zaledwie siedem punktów. Co więcej, Kanadyjczyk regularnie przegrywał rywalizację z kolegami z zespołu. Niemal za każdym razem przed nim linię mety przecinał George Russell lub Alex Albon. 

Jak na razie nie wiadomo, kto zastąpi Latifiego w bolidzie ekipy z Grove. Media wskazują, że naturalnym następcą może być Nyck de Vries. Holender zadebiutował ostatnio za sterami Williamsa, zastępując chorego Alexa Albona. Co więcej, młody kierowca już w pierwszym wyścigu zdobył punkty - zajął 9. miejsce w GP Włoch na torze Monza. 

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Drugim z kandydatów, o których mówi się w kuluarach, jest Logan Sargeant. Amerykanin ściga się w F2 i jest zawodnikiem należącym do programu rozwoju Williamsa. Jako trzeciego kierowcę wymienia się Micka Schumachera, jeżdżącego aktualnie w barwach Haasa. 

Italy F1 GP Auto RacingAlonso dawał łapówki, by pokonać Hamiltona? Brudne praktyki hiszpańskiego kierowcy

Jednak do końca tego sezonu etatowym kierowcą Williamsa pozostanie Nicholas Latifi. W kolejny weekend kierowcy Formuły 1 zmierzą się na torze Marina Bay Street w Singapurze. Zmagania w azjatyckiej części świata rozpoczną się od piątkowych (30 września) sesji treningowych. 

Więcej o: