"Idiota". Alonso zezłomował Hamiltona. A Verstappen wygrał, startując z 14. pozycji

- Co za idiota. Ten facet tylko potrafi się ścigać startując jako pierwszy - tak podsumował Lewisa Hamiltona doświadczony Fernando Alonso, który na początku wyścigu o Grand Prix Belgii starł się z Brytyjczykiem. Wyścig na torze Spa w pięknym stylu wygrał Holender Max Verstappen, który startował z 14. miejsca.

Niedzielny wyścig o Grand Prix Belgii na torze Spa od początku zapowiadał się ciekawie. Wszystko dlatego, że dwaj liderzy klasyfikacji generalnej F1, Max Verstappen z Red Bulla i Charles Leclerc z Ferrari, ze względu na wymianę jednostki napędowej w swoich samochodach startowali w nim z odległych pozycji - czternastej i piętnastej. To sugerowało wielki pościg Holendra i Monakijczyka za czołówką i te przewidywania rzeczywiście się spełniły. 

Zobacz wideo "Wszyscy wysyłają mnie do freaków, wyzywają mnie od atencjuszek i instagramerek"

Starcie Alonso z Hamiltonem. "Idiota, umie tylko jeździć pierwszy"

Po starcie na dwóch pierwszych miejscach znajdowali się inni kierowcy Ferrari i Red Bulla - Carlos Sainz oraz Sergio Perez, a już na pierwszym okrążeniu niedzielnego wyścigu doszło do incydentu z udziałem jadących na czołowych miejscach Lewisa Hamiltona i Fernando Alonso, co doprowadziło do furii doświadczonego Hiszpana. 

- Co za idiota, zamknął drzwi od wewnętrznej. Mieliśmy mega start, ale ten facet tylko potrafi się ścigać startując jako pierwszy - powiedział po tym zdarzeniu wściekły Alonso.

Na szczęście Hiszpana, utrzymał się on w czołówce wyścigu, podczas gdy Hamilton chwilę później stanął na torze i musiał wycofać się z rywalizacji.  

Lider Sparty Wrocław Maciej JanowskiBewley najlepszy w Grand Prix we Wrocławiu. Trzech Polaków tuż za podium

Genialny Verstappen nie dał szans rywalom. Dublet Red Bulla

Wyścig w Belgii, gdzie było pełno holenderskich kibiców, w pięknym stylu wygrał Max Verstappen. Holenderski mistrz świata potrzebował zaledwie 18 okrążeń, by przebić się z czternastego miejsca na pierwsze, wyprzedzając przy tym Carlosa Sainza z Ferrari. Następnie szybki jak błyskawica Verstappen nie dał swoim rywalom już żadnych szans - 44-okrążeniowy wyścig zakończył jako pierwszy z przewagą 18 sekund nad kolega z zespołu Sergio Perezem, który także dość szybko poradził sobie z Sainzem. 

Hiszpan ukończył wyścig na najniższym stopniu podium, tracąc do zwycięzcy ponad 27 sekund. Kolejne miejsca zajęli George Russell z Mercedesa, Fernando Alonso z Alpine oraz Charles Leclerc z Ferrari, który stracił kolejne punkty do Verstappena w klasyfikacji generalnej. Punkty zdobyli także Esteban Ocon z Alpine, Sebastian Vettel z Aston Martina, Pierre Gasly z Alpha Tauri oraz Alex Albon z Williamsa.

Max Verstappen po ósmej wygranej w tym sezonie jest coraz bliżej obrony tytułu mistrza świata. Na osiem wyścigów przed końcem sezonu 2022 Holender ma na swoim koncie aż 286 punktów. Na drugie miejsce ze 193 punktami awansował jego partner z Red Bulla - Sergio Perez, a na trzecie spadł Charles Leclerc z Ferrari (184). Ponad 100 punktów mają także Carlos Sainz z Ferrari (173), a także dwaj kierowcy Mercedesa - George Russell (168) i Lewis Hamilton (146). Kolejny wyścig F1 odbędzie się za tydzień w Holandii.

Więcej o: