Makabryczny wypadek na starcie F1. Realizator nawet nie pokazał powtórki [WIDEO]

Na starcie wyścigu Grand Prix Wielkiej Brytanii doszło do niebezpiecznie wyglądającego wypadku z udziałem Guanyou Zhou. Zderzenie wyglądało na tyle drastycznie, że realizator zdecydował się nie pokazywać powtórki.

W niedzielę rozpoczął się wyścig Grand Prix Wielkiej Brytanii. Zmagania odbywają się na torze Silverstone są 10. rundą mistrzostw świata w F1. Jednym z kierowców, którzy biorą w nich udział jest Guanyu Zhou z Alfy Romeo Racing Orlen.

Zobacz wideo Szpilka do trenera w szatni: "On mnie nie zamroczył". Kulisy gali KSW 71

Niebezpieczny wypadek na torze. Realizator nie pokazał nawet powtórki

Na starcie wyścigu doszło do bardzo groźnie wyglądającego wypadku. Maszyna Chińczyka Guanyu Zhou została uderzona przez bolid kierowany przez Pierre'a Gasly'ego po czym po kontakcie z autem George'a Russella wzbiła się w powietrze i sunęła po torze aż do pułapki żwirowej. Zderzenie wyglądało tak niebezpiecznie, że realizator postanowił nie pokazywać jego powtórki. 

Przez długi czas nie wiadomo było, w jakim stanie jest chiński kierowca. Beat Zehnder, manager Alfa Romeo Racing Orlen przyznał, że Guanyu Zhou przebywa w centrum medycznym i jest przytomny i nie odniósł żadnych poważniejszych urazów. Po wypadkach, gdzie przeciążenie jest większe niż 15G, wizyta w centrum medycznym dla kierowców jest obowiązkowa. 

Juri Vips ukarany przez Red Bulla za rasistowskie i homofobiczne odzywkiRed Bull zwolnił kierowcę. Wcześniej powiedział, że czapka jest "gejowska"

Wypadek Chińczyka wywołał wielkie poruszenie w sieci. "Od razu przypomniał mi się wypadek Massy z Niemczech 2014. Felipe był wtedy w porządku, dziwię się, że realizator nie pokazał jeszcze Zhou" - napisał na Twitterze portal Świat Motorsportu. "OMG! Mam nadzieję, że z Zhou wszystko w porządku" - dodał dziennikarz Kanału Sportowego Michał Pol

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Guanyou Zhou już po raz kolejny w tym sezonie nie omijają problemy. Chińczyk już czwarty raz nie dojedzie do mety. Podczas rywalizacji na torach w Hiszpanii i Azerbejdżanie jego bolid miał awarię silnika. Z kolei w Miami musiał się wycofać z udziału z rywalizacji przez wyciek wody.

Obraził Hamiltona i dostał ultimatum. FIA reaguje na skandal z PiquetemObraził Hamiltona i dostał ultimatum. FIA reaguje na skandal z Piquetem

Więcej o: