Rasistowski skandal w F1. Były mistrz zaatakował Lewisa Hamiltona [WIDEO]

Nelson Piquet, trzykrotny mistrz świata Formuły 1, wywołał rasistowski skandal. Do sieci wyciekła jego wypowiedź na temat Lewisa Hamiltona, w której użył on słowa uważanego za obraźliwe dla czarnoskórych osób. Formuła 1 i Mercedes stanowczo zareagowały na słowa dawnego mistrza. Szybko odpowiedział także sam Hamilton.

Kolejna afera w Formule 1. Tym razem wszystko za sprawą skandalicznej wypowiedzi Nelsona Piqueta, trzykrotnego mistrza świata w latach 1981,1983 i 1987. W sieci pojawiło się nagranie z wywiadu, który dziennikarz Ricardo Oliveira przeprowadził z Piquetem w listopadzie 2021 roku. W trakcie rozmowy były kierowca obraził Lewisa Hamiltona na tle rasowym. 

Zobacz wideo Tajemnica kortów Wimbledonu. Dlaczego tak bardzo różnią się od innych?

Skandal rasistowski w F1. Były mistrz obraził Lewisa Hamiltona w trakcie wywiadu

Poruszono wątek ubiegłorocznego wyścigu na torze Silverstone. Doszło wówczas do kolizji między Lewisem Hamiltonem i Maxem Verstappenem. Ten drugi wypadł z toru i uderzył o bandy. Kierowca Red Bulla musiał udać się do szpitala na badania, a Hamilton ostatecznie zwyciężył w wyścigu.

Toto Wolff ma dość Hamiltona. Możliwe wcześniejsze rozwiązanie kontraktuToto Wolff ma dość Hamiltona. Możliwe wcześniejsze rozwiązanie kontraktu

Piquet winą za spowodowanie wypadku obarczył właśnie Hamiltona. Mówiąc o siedmiokrotnym mistrzu świata, użył słowa "neguinho", które w języku portugalskim uważane jest za rasistowskie względem osób czarnoskórych. - Ten "neguinho" ustawił samochód po lewej i wiedział, że nie ma szans by w tym zakręcie zmieściły się dwa auta. Zagrał nieczysto - brzmiała wypowiedź Brazylijczyka. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że córka Nelsona Piqueta, Kelly, jest prywatnie narzeczoną Maxa Verstappena.

Wypowiedź 70-latka wywołała burzę w sieci. Szybko na słowa byłego kierowcy zareagowały F1 i Mercedes. W mediach społecznościowych opublikowały oświadczenia, w których stanowczo potępiono jego zachowanie, które uznano za jawny przejaw rasizmu.

„Dyskryminujący czy rasistowski język jest nieakceptowalny w jakiejkolwiek formie i nie ma na niego miejsca w społeczeństwie. Lewis jest niesamowitym ambasadorem naszego sportu i zasługuje na szacunek. Jego wysiłki w zwiększeniu różnorodności i ograniczeniu wyłączeń są lekcją dla wielu i czymś, w co jesteśmy zaangażowani w F1" - czytamy we wpisie F1. W podobnych słowach zachowanie Piqueta potępiła także FIA

„Potępiamy w najmocniejszym tego słowa znaczeniu jakiekolwiek użycie rasistowskiego czy dyskryminującego języka w jakiejkolwiek formie. Lewis rozpowszechnia starania naszego sportu w walce z rasizmem i jest prawdziwym mistrzem różnorodności na torze i poza nim. Wspólnie podzielamy wizję zróżnicowanego i powszechnie dostępnego motorsportu i ten incydent podkreśla fundamentalne znaczenie kontynuacji naszych wysiłków dla lepszej przyszłości" - napisali przedstawiciele Mercedesa. 

W końcu zareagował także sam Lewis Hamilton. Brytyjczyk również odpowiedział za pomocą mediów społecznościowych. "To więcej niż język. Te archaiczne sposoby myślenia muszą się zmienić. Nie ma miejsca w naszym sporcie na coś takiego. Byłem otoczony takim zachowaniem przez całe życie. Atakowano mnie od małego. Było mnóstwo czasu na naukę. Teraz nadszedł czas na działanie" - napisał na Twitterze

Robert KubicaByły szef Kubicy ma problemy. Chodzi o powiązania z Rosją i Putinem

Więcej o: