Katastrofa Ferrari w GP Azerbejdżanu. Najczarniejszy scenariusz, a Red Bull świętuje

Po zaciętej sesji kwalifikacyjnej przed GP Azerbejdżanu można było mieć nadzieję, że w czasie wyścigu Red Bull do ostatniego okrążenia będzie rywalizował o triumf z Ferrari. Tak się jednak nie stało. Oba pojazdy włoskiej ekipy nie ukończyły wyścigu. Wygrał go Max Verstappen, drugi był Serio Perez, a podium uzupełnił George Russell.

Wczorajsza, emocjonująca sesja kwalifikacyjna padła łupem Charlesa Leclerca, który po przejechaniu bardzo dobrego okrążenia, wygrał czwarte kwalifikacje z rzędu. Na tym jednak dobre informacje dla Monakijczyka, jak i całego Ferrari się skończyły.

Zobacz wideo Kubica wraca do Le Mans po dramacie na ostatnim okrążeniu. "Historyczny moment"

Robert Kubica14 lat od pierwszego triumfu Kubicy w F1. Pomogło mu gapiostwo Hamiltona

Tragiczny wyścig dla Ferrari. Charles Leclerc oraz Carlos Sainz nie ukończyli GP Azerbejdżanu

Włoski team stracił bowiem szansę na wygraną w wyścigu już w pierwszej części zawodów. Podczas 9. okrążenia z toru zjechał Carlos Sainz, zgłaszając awarię tylnych hamulców i systemu hydraulicznego. Leclerc wykorzystał ten moment na zmianę opon i po kolejnym pit-stopie rywalizujących z nim zawodników Red Bulla, wysunął się na prowadzenie.

Monakijczyk nie nacieszył się zbyt długo pierwszym miejscem, bowiem w 20. okrążeniu... jego silnik zaczął płonąć i Leclerc również musiał przerwać wyścig. 24-latek nie był jedynym kierowcą z jednostką napędową Ferrari, który z powodu jej awarii nie dojechał do mety. Przez ten sam problem z rywalizacji musiał się wycofać Kevin Magnussen, kierowca Haasa.

Sytuacja zrobiła się o wiele bardziej komfortowa dla kierowców Red Bulla. Max Verstappen szybko umocnił się na prowadzeniu, a Sergio Perez miał bezpieczną przewagę nad zawodnikiem Mercedesa Georgem Russellem. Po nieudanym początku sezonu Mercedes zajął miejsca za kierowcami Red Bulla, jednak wpływ na to miały warunki losowe i problemy techniczne Ferrari.

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Nyck de Vries może zająć miejsce Lewisa Hamiltona w MercedesieNyck de Vries może zająć miejsce Lewisa Hamiltona w Mercedesie

Kolejność w wyścigu już się nie zmieniła i na metę pierwszy dojechał Verstappen, który powiększył swoją przewagę na pierwszym miejscu klasyfikacji generalnej. Drugi był Perez, a trzeci wcześniej wspomniany Russell. Oprócz Leclerca, Sainza i Magnussena, wyścigu nie ukończyli jeszcze Lance Stroll oraz Guanyu Zhou.

GP Azerbejdżanu. Wyniki: 

Klasyfikacja generalna kierowców F1 (Top 10):

  1. Max Verstappen (Red Bull) - 150 punktów
  2. Sergio Perez (Red Bull) - 129
  3. Charles Leclerc (Ferrari) - 116
  4. George Russell (Mercedes) - 99
  5. Carlos Sainz (Ferrari) - 83
  6. Lewis Hamilton (Mercedes) - 62
  7. Lando Norris (McLaren) - 50
  8. Valtteri Bottas (Alfa Romeo) - 40
  9. Esteban Ocon (Alpine) - 31
  10. Pierre Gasly (Alpha Tauri) - 16

Klasyfikacja generalna konstruktorów F1 (Top 5): 

  1. Red Bull - 279 punktów
  2. Ferrari - 199 
  3. Mercedes - 161
  4. McLaren - 65
  5. Alpine - 47
Więcej o: