Nagie zdjęcie Bottasa robi furorę. Kibice zszokowani otwartością kierowcy

Przed kilkoma dniami Valtteri Bottas opublikował w mediach społecznościowych swoje nagie zdjęcie. Fotografia wywołała ogromne zdziwienie w środowisku Formuły 1. Jednak jak się okazuje, Finowi przyświecał szczytny cel - 32-latek porozumiał się z jedną z organizacji charytatywnych, która dzięki tej akcji zebrała ponad 50 tysięcy euro.

Valtteri Bottas zaliczył kolejny w tym sezonie solidny weekend. Praca wykonana podczas treningów i kwalifikacji o GP Hiszpanii zaowocowała szóstym miejscem na mecie niedzielnego wyścigu. Tym samym 32-latek umocnił swoją pozycję w czołowej dziesiątce klasyfikacji Formuły 1 - aktualnie kierowca zajmuje ósmą lokatę. Jednak w trakcie zmagań na torze Montmelo o Finie zrobiło się głośno nie tylko ze względu na imponujące wyniki, jakie osiągnął za sterami bolidu Alfy Romeo Racing Orlen

Zobacz wideo Czy Robert Kubica ma jeszcze jakiekolwiek szanse w Formule 1?

Valtteri Bottas szokuje nagimi zdjęciami. Finowi przyświecał szczytny cel

Na kilka dni przed rundą w Barcelonie, 32-latek opublikował w mediach społecznościowych fotografię, na której pozuje całkowicie nagi. Zdjęcie opatrzono opisem "Sam na sam z naturą". Internauci mogli podziwiać Fina, pływającego w strumieniu w pobliżu Aspen w Górach Skalistych w Kolorado. Fotografia bardzo szybko stała się hitem Internetu. Fani byli zszokowani taką "otwartością" ze strony 32-latka, który zazwyczaj bardzo chroni swojej prywatności. 

Okazuje się jednak, że Bottasowi przyświecał szczytny cel. W rozmowie z dziennikarzami "Sky Sports" Fin przyznał, że porozumiał się z jedną z organizacji charytatywnych, która zaczęła zarabiać na nagich fotografiach kierowcy Alfa Romeo Racing Orlen, oferując je w wysokiej rozdzielczości. 

Frederic Vasseur i Robert KubicaKubica odpowiada na zarzuty: Myślałem, że temat moich ograniczeń, udało się wyciszyć

- Zaczęliśmy sprzedawać odbitki tego zdjęcia i wystarczyły 24 godziny, aby ponad 5 tysięcy osób zamówiło fotografię mojego tyłka. To niesamowite. W ten sposób zebraliśmy już ponad 50 tysięcy euro na cele charytatywne. Jak się okazuje, mój nagi tyłek zrobił dobrą robotę - śmiał się Bottas. 

Zdjęcie 32-latka odbiło się szerokim echem w całym środowisku Formuły 1. Niektórzy kierowcy wydawali się wręcz rozbawieni tą sytuacją. O komentarz pokusił się również były kolega zespołowy Bottasa, Lewis Hamilton. Siedmiokrotny mistrz świata F1 przyznał żartobliwie, że jest zainteresowany kupnem tej fotografii.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

- Czy chciałbym kupić takie zdjęcie? Oczywiście. Nawet nie wiedziałem, że jest na sprzedaż, ale to ujęcie jest po prostu świetne. To jedna z najlepszych fotografii, jakie widziałem w swoim życiu - zażartował Brytyjczyk w trakcie wywiadu dla "Sky Sports". 

 

Spain F1 GP Auto RacingKubica na treningu przed GP Hiszpanii lepszy niż Vettel i Bottas

Zdjęcie stało się prawdziwym wiralem, a w Internecie pojawiły się również jej przeróbki. Na jednej z nich widać siedzącego na kamieniu Hamiltona, obok którego przepływa Valtteri Bottasa. Brytyjczyk przyznał później, że był zachwycony tą wersją zdjęcia. - Proszę mi powiedzieć, czy ta przeróbka również jest na sprzedaż? - pytał rozbawiony kierowca Mercedesa

Więcej o: