Robert Kubica wrócił na tor Formuły 1. Zaskakujący wynik Polaka na treningu

Robert Kubica po blisko miesiącu przerwy pojawił się znowu na torze F1. Polak wziął udział w porannej sesji treningowej przed GP Hiszpanii na torze w Barcelonie. Krakowianin okazał się nawet lepszy od swojego kolegi z zespołu Alfa Romeo Racing Orlen.

Robert Kubica wziął udział w piątkowej sesji treningowej przed GP Hiszpanii. Polak zasiadł za kierownicą bolidu Alfa Romeo po raz pierwszy od blisko miesiąca. Ostatni raz na torze Formuły 1 pojawił się podczas testów opon Pirelli na torze Imola we Włoszech. Przejechał wówczas 100 okrążeń. 

Zobacz wideo Wisła Kraków na spadku straciła nawet 20 mln złotych. Może ją czekać krach

Robert Kubica wrócił na tor Formuły 1. Przyzwoity występ na treningu w Barcelonie

Powrót Polaka do bolidu Alfy Romeo akurat przed GP Hiszpanii nie jest przypadkowy. Zespół Kubicy przygotował duży pakiet poprawek na wyścig w Barcelonie. 37-latek brał natomiast aktywny udział w ich przygotowaniu, podczas prac w symulatorze. Teraz sprawdził je w praktyce.

Robert KubicaRobert Kubica znów pojedzie w bolidzie Formuły 1. Alfa Romeo potwierdza

- Robert Kubica jako pierwszy zasiadł za sterami bolidu właśnie w tym miejscu, przy okazji testów przedsezonowych. Te doświadczenia z pewnością pozwolą naszemu kierowcy w pełni wykorzystać sesję, by dostarczyć mnóstwo niezbędnych danych - przekazała ekipa z Hinwil w oficjalnym komunikacie. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Podczas porannej sesji Robert Kubica pojawił się na torze dopiero po upływie kwadransa. Gdy już wyjechał z alei serwisowej, nie było mowy o szybkich przejazdach. Przez 20 minut Kubica sprawdzał tempo bolidu na twardych oponach. Jasnym było jednak, że 37-latek nie pojawił się na torze, by walczyć o czołowe lokaty, a testował wprowadzone zmiany. 

Pod koniec treningu Kubica dostał jednak trochę czasu na przejazd na miękkich oponach. Polak pokazał, że zdecydowanie nie zapomniał, jak wykręcić dobry czas. Kubica wskoczył na przyzwoite, trzynaste miejsce. Wyprzedził m.in. Micka Schumachera z Haasa, Sebastiana Vettela z Aston Martina, a także Valtteriego Bottasa, czyli pierwszego kierowcę Alfy Romeo. 

Najszybsi okazali się kierowcy Ferrari. Pierwsze miejsce z czasem 1:19.828 zajął Charles Leclerc. Drugi był Carlos Sainz, który stracił do kolegi z teamu tylko 0,079 s. Trzeci był Max Verstappen z Red Bull Racing. Miejscowych kibiców ucieszył Fernando Alonso. Legendarny kierowca zajął bowiem wysoką piątą lokatę.

F1 Miami Grand Prix Auto RacingByły kierowca F1: "Vettel powinien wywiązać się z umowy, a potem się pożegnać"

Więcej o: