Formuła 1 w żałobie. Nie żyje Tony Brooks

Wicemistrz świata z sezonu 1959 oraz sześciokrotny zwycięzca Grand Prix - Tony Brooks, zmarł we wtorek 3 maja w wieku 90 lat. Był ostatnim żyjącym kierowcą, który zwyciężył w Formule 1 w latach 50.

Brytyjczyk zadebiutował w Formule 1 z BRM w 1956 roku przy okazji Grand Prix Monako, do którego nie zdołał się zakwalifikować. Jego pierwszy start przypadł kilka miesięcy później na Silverstone, gdzie ruszał dziewiąty, a do mety nie dojechał po wypadku spowodowanym zablokowaną przepustnicą.

Zobacz wideo Czy Robert Kubica ma jeszcze jakiekolwiek szanse w Formule 1?

Od sezonu 1957 Brooks był kierowcą Vanwalla i już w swoim piątym Grand Prix na brytyjskim Antree został uznany za zwycięzcę, dzieląc samochód ze Stirlingiem Mossem. W kolejnym roku Brooks dopisał trzy wygrane na Spa, Nurburgringu i Monzy, plasując się w tabeli na najniższym stopniu podium. Z kolei jego wyniki umożliwiły Vanwallowi sięgnięcie po pierwsze w historii mistrzostwo wśród konstruktorów.

W 1959 roku Brytyjczyk osiągnął życiowy wynik zostając wicemistrzem świata, tym razem jako niekwestionowany lider Ferrari. Brooks zwyciężył wówczas w dwóch eliminacjach na francuskim Reims oraz niemieckim AVUS, natomiast awaria sprzęgła na Monzy pozbawiła go szansy na kolejny sukces i zbliżenie się w punktacji do Jacka Brabhama, późniejszego mistrza.

F1 chce więcej wyścigów w sezonie. Sergio Perez grozi odejściem. F1 chce więcej wyścigów w sezonie. Sergio Perez grozi odejściem. "Na pewno się wycofam"

W kolejnych dwóch latach Brooks rywalizował za kierownicą samochodów Coopera oraz BRM. Okres ten przyniósł mu zaledwie jedno miejsce na podium, przy okazji ostatniego startu w zawodniczej karierze w Grand Prix Stanów Zjednoczonych 1961.

Jego śmierć oznacza także, że zmarł ostatni kierowca Formuły 1, który zwyciężył w minimum jednym wyścigu w latach 50. Tym samym najstarszym żyjącym zwycięzcą wyścigu stał się Sir Jackie Stewart, trzykrotny mistrz świata F1, mający aktualnie 82 lata.

Więcej o Formule 1 przeczytasz na f1wm.pl.

Więcej o: