Konflikt Hamiltona z sąsiadami w Londynie. Sąd decydował o losach drzewa

Ostatnio Lewis Hamilton nie ma łatwego życia zarówno na torze, jak i poza nim. Jak donosi BBC, stosunki siedmiokrotnego mistrza świata z sąsiadami mieszkającymi w pobliżu jego rezydencji w Londynie uległy pogorszeniu. Brytyjczyk musiał stoczyć batalię prawną, by wyciąć drzewo przy swojej posiadłości.

Lewis Hamilton przeżywa jeden z najtrudniejszych momentów w karierze. Na Brytyjczyka wylała się fala krytyki za przeciętną jazdę w tym sezonie F1. Co więcej, problemy pojawiły się również w życiu prywatnym kierowcy Mercedesa. Jak donosi BBC, doszło do pogorszenia relacji między Brytyjczykiem, a jego sąsiadami. 37-latek został zmuszony do rozstrzygnięcia sporu na drodze prawnej. 

Zobacz wideo Marek Papszun powrócił do tematu Legii. "To była moja decyzja"

Lewis Hamilton wygrał batalię. Kuriozalny powód konfliktu

Mieszkańcy próbowali pokrzyżować plany 37-latka dotyczące wycięcia hibiskusu w pobliżu jego rezydencji w Londynie. Wśród protestujących znalazł się m.in. angielski malarz i artysta David Hockney. Zdaniem mężczyzny wycięcie drzewa może skutkować "zniszczeniem natury" w okolicy. Hockney był również jednym z sąsiadów, którzy wystosowali pismo do urzędu miejskiego w Kensington oraz Chelsea, sprzeciwiając się wycince rośliny.

Ostatecznie Hamilton wygrał batalię prawną. Rzecznik prasowy kierowcy Mercedesa wyjaśnił, że to nie 37-latek podjął decyzję o usunięciu wspomnianego obiektu, a jego ogrodnicy, którzy uznali, że drzewo jest w stanie agonalnym i grozi zawaleniem. Na jego miejscu zasadzono już nową roślinę.

Robert Kubica, Prema Orlen Team. Źródło: https://twitter.com/PREMA_Team/status/1481161363493994498/photo/1Vasseur o Robercie Kubicy: Jego wiedza jest bezcenna, ale ma prawie 40 lat

Hamilton nabył rezydencję na zachodzie Londynu w 2017 roku. Do posiadłości przynależy ponad 60-metrowy ogród. Przez pięć lat wprowadzono liczne zmiany w wyglądzie oraz wystroju rezydencji, m.in. wzniesiono wysoki mur, który ma zapewnić większą prywatność właścicielowi. Obecnie nieruchomość wyceniania jest na 18 milionów funtów. 

Jak wynika z raportu "BBC" to nie pierwszy raz, kiedy dochodzi do konfliktu 37-latka z sąsiadami. Przed dwoma laty Hamilton zburzył zabytkowy domek letniskowy zlokalizowany na terenie ogrodu. Jego decyzji również sprzeciwiali się mieszkańcy, twierdząc, że obiekt stanowi element tamtejszej architektury. Dodatkowo sąsiedzi narzekają, że kierowca F1 ani razu nie pojawił się w rezydencji, a mimo to wprowadza tak wiele zmian. 

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Aleksandr SmolarRosjanin został w Formule 3. "Nie mogę mówić, dlaczego dostałem zgodę"

Trudny czas Lewisa Hamiltona w F1

37-latek przeżywa obecnie jeden z najgorszych sezonów w "królowej motorsportu". W ostatnim wyścigu na torze Imola, Brytyjczyk zajął odległe 13 miejsce. Co więcej, Hamilton został zdublowany przez zwycięzcę rywalizacji, Maxa Verstappena. Po wyścigu siedmiokrotny mistrz świata przyznał, że jeśli w bolidzie nie zostaną wprowadzone zmiany, to nie ma szans na walkę o tytuł. 

Więcej o: