Verstappen traci cierpliwość po starcie sezonu. Marko ostrzega: Tykająca bomba

Max Verstappen jest załamany tegoroczną formą zespołu. O problemach 24-latka opowiedział Helmut Marko. Doradca Red Bulla obawia się, że kolejne porażki rozwścieczą Holendra, który znów stanie się "tykającą bombą".
Australia F1 GP Auto Racing
Fot. Asanka Brendon Ratnayake / AP Photo

Nie takiego początku sezonu oczekiwał Max Verstappen. Mimo że Holender wygrał jeden z trzech tegorocznych wyścigów (GP Arabii Saudyjskiej), to pozostałe dwie rundy (GP Bahrajnu i GP Australii) kończył na poboczu, po awariach bolidu. Co gorsza dla 24-latka, wyścigi te wygrywał Charles Leclerc.

Zobacz wideo "Atomowe okrążenia Lando Norrisa". Niesamowita końcówka wyścigu

Max Verstappen traci cierpliwość. "Znów stanie się tykającą bombą"

O źródle kłopotów aktualnego mistrza świata opowiedział Helmut Marko. W rozmowie z "f1-insider" były kierowca F1, a aktualnie doradca ekipy Red Bull Racing wyznał, że Holender ma problem z dostosowaniem się do tegorocznego bolidu. W związku z tym zdecydowanie bliżej 24-latka jest jego kolega zespołowy, Sergio Perez.

- Prostym wyjaśnieniem problemów Maxa jest to, że nowe samochody F1 z mniejszą siłą docisku, pasują niektórym kierowcom bardziej, a innym mniej. Perez jest zadowolony z ustawień bolidu, z kolei Verstappenowi jest o wiele trudniej. Nie znalazł jeszcze odpowiedniego balansu przez co nie ma całkowitej pewności siebie za kierownicą. Jego agresywny styl jazdy nie współgra ze specyfiką nowego samochodu - powiedział Marko. 

Były kierowca F1 wyznał również, że Verstappen ma trudności z utrzymaniem motywacji. Sam Holender wspominał po wyścigu w Australii, że nie wierzy w obronę tytułuZespół stara się pomóc 24-latkowi, ale kolejne awarie sprawiają, że Holender jest coraz bardziej zrezygnowany.

- Jest młody i niecierpliwy. Powiedziałem mu, że zostało jeszcze 20 wyścigów czyli ponad 500 punktów do zdobycia ze sprintami i najszybszymi okrążeniami. Nic nie jest stracone - podkreślił Marko. 

W przeszłości Max Verstappen słynął z ostrego temperamentu, ale z wiekiem stawał się bardziej opanowany i dojrzały. Szef Red Bulla ma świadomość, że kolejne problemy z bolidem mogą sprawić, że wybuchowy Max powróci. 

- Jest emocjonalnym i pełnym pasji kierowcą, który zawsze wyraża swoją opinię. W porównaniu do ubiegłych lat jest znacznie spokojniejszy. Ale jeżeli w krótkim czasie nie zaczniemy wygrywać, wówczas znów stanie się tykającą bombą - zakończył Helmut Marko

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Max Verstappen przed szansą odrobienia strat

Max Verstappen zajmuje 6. pozycję w tabeli, z dorobkiem 25 punktów. Do lidera klasyfikacji generalnej, Charlesa Leclerca traci aż 46 punktów. W ten weekend kierowcy Formuły 1 zmierzą się na torze Imola. W zeszłym sezonie to Holender był górą we Włoszech. W związku z tym zawodnik Red Bulla stoi przed szansą na powtórzenie wyniku i zniwelowanie strat do przewodzącego stawce Leclerca. 

Więcej o: