Lewis Hamilton ignoruje zasady Formuły 1. Nie zrezygnuje z biżuterii

Nowy dyrektor wyścigowy F1 Niels Wittich zapowiedział, że kierowcy nie powinni nosić biżuterii podczas wyścigów. Z zakazem tym nie zgodził się Lewis Hamilton, który zignorował te zalecenia. Jak dotąd wobec Brytyjczyka nie wyciągnięto żadnych kontrowersji.

W ubiegłym sezonie padło sporo zarzutów w stronę Michaela Masiego i jego pracy. W konsekwencji Australijczyk został odwołany po kontrowersjach związanych z GP Abu Zabi. Na tym jednak problemy się nie skończyły. Jeden z jego następców, Niels Wittich również rozpoczął wojnę z Mercedesem i Lewisem Hamiltonem.

Zobacz wideo Bolid eksplodował niczym bomba. Te systemy uratowały życie Romaina Grosjeana [F1 Sport #37]

Australia F1 GP Auto RacingHaas odrzucił żądania rosyjskiego sponsora. I domaga się odszkodowania

Hamilton nie zamierza rezygnować z biżuterii

Przed rozpoczęciem GP Australii Wittich przypomniał kierowcom, że od kilkunastu lat kierowcy nie mogą nosić biżuterii w trakcie jazdy bolidem F1. Co prawda nowy dyrektor wyścigowy wystosował tę informację do wszystkich, jednak najbardziej dotknęła ona właśnie Hamiltona, który posiada kilka kolczyków w uszach i w nosie.

Brytyjczyk zapowiedział, że nie zamierza się pozbywać biżuterii podczas kolejnych rund F1. - Nie mam żadnych planów, aby rezygnować z biżuterii. Czuję, że to są kwestie osobiste. Powinni nam pozwolić na to, by być takimi, jacy jesteśmy. Dlatego nadal będę zakładał biżuterię do bolidu - mówił Hamilton.

Wolff reaguje na zarzuty ws. Hamiltona

FIA jak dotąd nie wszczęła postępowania wobec Hamiltona w związku ze złamaniem przez niego zakazu. Na temat tego, czy Brytyjczyk jest lepiej traktowany niż reszta kierowców F1 wypowiedział się Toto Wolff. - Czy nowy dyrektor wyścigowy musi toczyć bitwę z Hamiltonem ws. biżuterii? Sposób, w jaki prowadził kilka pierwszych wyścigów, był pełen szacunku. Był solidny i nie popełnił błędu - powiedział szef Mercedesa.

Wyścig F1 w Miami zagrożony. Mieszkańcy wnieśli pozew do sąduWyścig F1 w Miami zagrożony. Mieszkańcy wnieśli pozew do sądu

Podobne sytuacje zdarzały się w Formule E, gdzie sędziowie i federacje reagowali natychmiastowo, nakładając na kilku kierowców kary w wysokości 10 tys. euro. Na ten moment nic nie zapowiada na to, aby podobne konsekwencje wyciągnięto wobec Hamiltona.

Więcej o: