Lewis Hamilton załamany. Tak zareagował po wyścigu [WIDEO]

Lewis Hamilton, siedmiokrotny mistrz świata F1, wyglądał na całkowicie załamanego po Grand Prix Arabii Saudyjskiej. - Na końcu nie mogłem nadążyć nawet za kierowcami Haasa - powiedział smutny Brytyjczyk.
Zobacz wideo Alphonso Davies nie wytrzymał. Zalał się łzami podczas relacji na żywo

Lewis Hamilton wyścigu F1, który odbył się w Arabii Saudyjskiej, nie zaliczy do udanych. Siedmiokrotny mistrz świata w kwalifikacjach odpadł w Q1. W wyścigu startował dopiero z piętnastej pozycji. Podczas rywalizacji Hamilton potrafił awansować nawet na piąte miejsce, ale ostatecznie ukończył ją na dalekiej, dziesiątej pozycji. W efekcie zdobył zaledwie punkt. Brytyjczyk był bardzo rozczarowany. Po wyścigu został nagrany jak wyszedł ze swojego bolidu i wyglądał na całkowicie załamanego. Oparł się o budynek, schylił się i trzymał za kolana.

Saudi F1 GP Auto RacingSzokujące słowa Toto Wolffa o ataku rakietowym przed GP w Arabii Saudyjskiej. To nie do obrony

"Na końcu nie mogłem nadążyć nawet za kierowcami Haasa"

- W tej chwili nie walczymy o najwyższy stopień. Jesteśmy bardzo daleko za zawodnikami, którzy są przed nami. Czeka nas dużo pracy. Nie wydaje mi się, żebyśmy dokonali ulepszeń. Wiem tylko, że w końcu nie mogłem nadążyć nawet za kierowcami Haasa - powiedział Lewis Hamilton.

Brytyjczyk został spytany, jak daleko brakuje mu do optymalnego tempa. - Wydaje mi się, że jest daleko. Nadal jesteśmy bardzo słabi. Konieczna jest nie tylko jedna poprawka. Tak naprawdę nie wiem, co się złego dzieje, ale będę musiał porozmawiać z zespołem. Dobrze, że zdobyłem choć jeden punkt - dodał Hamilton.

Jego kolega z Mercedesa - George Russell zajął piątą pozycję w wyścigu.

- To było maksimum, co mogłem zrobić, biorąc pod uwagę, że sam naciskałem tak mocno, jak tylko mogłem. To był najbardziej fizyczny wyścig, jakiego prawdopodobnie doświadczyłem w Formule 1, co było całkiem fajne do przeżycia. Miejsce w najlepszej piątce, to nie jest jednak zwycięstwo. Mamy pracę do wykonania. W tej chwili robimy małe kroki i musimy zrobić kilka większych skoków. Jestem pewien, że możemy to zrobić, ale nie znam harmonogramu - powiedział Russell.

Po dwóch wyścigach w klasyfikacji generalnej Hamilton zajmuje dopiero piąte miejsce (16 punktów), a tuż przed nim jest Russell (22 punkty). Prowadzi Charles Leclerc z Ferrari (45 punktów), który wyprzedza swojego kolegę z zespołu - Carlosa Sainza (33 punkty) i mistrza świata - Maxa Verstappena (Red Bull, 25 punktów).

W klasyfikacji konstruktorów zdecydowanie prowadzi Ferrari (78 punktów) przed Mercedesem (38) i Red Bullem (37).

Fernando AlonsoKonkretna deklaracja Fernando Alonso. "Nigdy nie czułem, że to jest wada"

8-10 kwietnia zostanie rozegrane trzecie Grand Prix. Odbędzie się w Australii.

Więcej o: