- Nie wiedziałem, że do tego dojdzie, ale może ten czwartkowy komunikat jest pierwszym krokiem do odbudowy naszej relacji. Jednak to nie zmienia wszystkiego - mówił Lewis Hamilton po zwolnieniu Michaela Masiego z roli dyrektora wyścigowego Formuły 1. Australijczyk piastował tę funkcję od 2019 roku, a teraz jego miejsce zajął duet Niels Wittich - Eduardo Freitas. Wcześniej Wittich był dyrektorem wyścigu w WEC, a Freitas w DTM.
Helmut Marko, doradca Red Bulla, rozmawiał z niemiecką telewizją RTL przed rozpoczęciem sezonu 2022 w Formule 1. Austriak postanowił skrytykować postawę Lewisa Hamiltona po zwolnieniu Michaela Masiego z roli dyrektora wyścigu. - Hamilton swoim milczeniem pokazywał niezadowolenie z całej sytuacji i decyzji władz F1. Po części doprowadził do zwolnienia Michaela Masiego. To nie w porządku, trzeba patrzeć na jego pracę w poprzednich latach - powiedział.
- Gdyby Masi miał do dyspozycji wszystko, co teraz wprowadzają w Formule 1, to łatwiej mógłby podjąć decyzję, mając do dyspozycji doradcę i asystentów wideo. A tak to Michael został złożony w ofierze - dodał Marko. Austriak odniósł się też do całego zamieszania, związanego z pozostaniem Lewisa Hamiltona w Mercedesie. - Były wyraźne sygnały, że Hamilton pozostanie w stawce, bo nie było żadnych ruchów na rynku. Gdyby Lewis odszedł, to Mercedes zacząłby masowo szukać zastępcy. A tak jednak nie było - skwitował.
Nowy sezon Formuły 1 rozpocznie się w niedzielę 20 marca w Bahrajnie, a tytułu wywalczonego w zeszłym roku będzie bronił Max Verstappen. Władze Formuły 1 zerwały obowiązujący kontrakt z promotorem Grand Prix Rosji z powodu inwazji rosyjskich wojsk na Ukrainę. Na ten moment nie wiadomo, czy w miejsce Grand Prix w Soczi wejdzie inny wyścig.