Media: Lewis Hamilton zdecydował o swojej przyszłości w Formule 1

Tuż po zakończeniu ostatniego sezonu świat F1 wieści o możliwym zakończeniu kariery przez Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk miał stracić ochotę na dalsze występy po kontrowersyjnym zakończeniu ostatniego wyścigu podczas GP Abu Zabi. Pojawiły się nowe nieoficjalne informacje na temat kierowcy Mercedesa.

W ostatnim wyścigu ostatniego sezonu F1 Lewis Hamilton po raz pierwszy od 2016 roku nie zdobył tytułu mistrzowskiego. Szalone warunki, w jakich zakończyła się rywalizacja podczas GP Abu Zabi sprawiła, że brytyjski kierowca mógł mieć duże poczucie żalu. Kierowca Mercedesa, jak i cały temat mają czuć się "okradzeni" z tytułu.

Zobacz wideo Skandal w decydującym wyścigu F1! Jest winny kompromitacji

Robert Kubica z nadzieją na częstszą jazdę bolidem. Ważna zmiana w F1Nowa rola Antonio Giovinazziego w F1. Robert Kubica może mieć jeszcze trudniej

Kontrowersje po GP Abu Zabi

Przed kilkoma dniami Toto Wolff stwierdził, że Mercedes nie będzie dalej kierował sprawy do sądu o przyznanie Hamiltonowi tytułu mistrzowskiego. Jednocześnie zapowiadał, że nie może dać gwarancji, że Brytyjczyk będzie dalej występował w F1 w sezonie 2022, co wywołało w mediach sporą konsternację.

Dziennikarz włoskiego "Motorsport" Franco Nugnes przekazał jednak, że Lewis Hamilton, póki co nie zrezygnuje z dalszych startów. Prawdą było, że po zakończeniu GP Abu Zabi Brytyjczyk poprosił władze Mercedesa o czas do namysłu, ale ostatecznie nie będzie chciał, póki co kończyć z kolejnymi występami.

Hamilton zostaje F1

Przed kilkoma miesiącami Lewis Hamilton podpisał z Mercedesem nową umowę, ważną do końca sezonu 2023. Informacje przekazane przez Nugnesa potwierdzają, że Brytyjczyk będzie chciał ją wypełnić. "Mercedes może zatem cieszyć się spokojnymi świętami, po dość burzliwym zakończeniu mistrzostw" - napisał dziennikarz.

Nicholas LatifiKierowca F1 przerwał milczenie. Kibice po jego wypadku grozili mu śmiercią

Nugnes dodatkowo przekazał, że wypowiedzi Toto Wolffa miały wywołać w zarządzie Mercedesa spore poruszenie. Władze zespołu nie chciały po raz kolejny zostać z ręką w nocniku, tak jak to miało miejsce w 2016 roku, kiedy to tuż po zdobyciu tytułu mistrza świata zakończenie kariery ogłosił Nico Rosberg.

Więcej o: