Lewis Hamilton został doceniony. Otrzymał tytuł z rąk księcia Karola

Lewis Hamilton nie sięgnął ostatecznie po tytuł mistrzowski Formuły 1, ale i tak został doceniony przez brytyjską rodzinę królewską. 36-letni kierowca otrzymał w środę z rąk księcia Walii Karola tytuł szlachecki.

Cóż to była za końcówka sezonu w Formule 1. Na zaledwie jeden wyścig przed końcem zmagań Lewis Hamilton i Max Verstappen zrównali się punktami w klasyfikacji generalnej. Oznaczało to, że kwestię mistrzostwa rozstrzygnie ostatnie w kalendarzu Grand Prix Abu Zabi. 

Zobacz wideo Skandal w decydującym wyścigu F1! Jest winny kompromitacji

Ciężko było wskazać faworyta, ale po kwalifikacjach na torze Yas Marina wydawał się nim być Holender, który wykręcił niezwykle dobry czas i wywalczył sobie pole position. Jednak już na samym starcie wyścigu stracił pozycję i dał się wyprzedzić Hamiltonowi. Sytuacja wyglądała tak aż do ostatniego okrążenia wyścigu kiedy to Verstappen w dość kontrowersyjnych okolicznościach wyprzedził Brytyjczyka i sięgnął po swoje pierwsze mistrzostwo w karierze.

Krzysztof Piątek z kolejnym golem w Bundeslidze. Dobre oceny za występ PolakaMedia: Krzysztof Piątek na wylocie z Herthy! Klub wycenił Polaka

Wielki dzień dla Lewisa Hamiltona. Siedmiokrotny mistrz świata otrzymał brytyjski tytuł szlachecki

Lewis Hamilton był zdruzgotany przede wszystkim okolicznościami, w których przegrał walkę o mistrzostwo. Podobnie odczucia miał cały jego zespół, który zgłaszał jeszcze protesty do FIA, ale bezskutecznie. Brytyjczyk ostatecznie pogodził się jednak z porażką, a w środę dostąpił chyba największego zaszczytu, jaki może dostąpić obywatel Wielkiej Brytanii.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Komisja Ligi była bezwzględna. Radomiak surowo ukarany po meczu z LechemKomisja Ligi była bezwzględna. Radomiak surowo ukarany po meczu z Lechem

36-letni kierowca otrzymał bowiem z rąk księcia Walii Karola na zamku Windsor tytuł szlachecki. Od tej pory więc siedmiokrotnego mistrza świata należy tytułować Sir Lewis Hamilton. Tym samym największa gwiazda teamu Mercedesa poszła w ślady takich brytyjskich legend Formuły 1 jak: Sir Jackie Stewart, Sir Stirling Moss czy Sir Jack Brabham.

Więcej o: