Niesamowita walka Lewisa Hamiltona z Maxem Verstappenem o tytuł mistrza świata F1 trwała do ostatniego okrążenia decydującego Grand Prix Abu Zabi. To wtedy Holender wyprzedził siedmiokrotnego mistrza świata i wjechał na metę pierwszy, przez co zdobył swój pierwszy tytuł w karierze.
Kierowca Red Bulla przystąpił do ostatniej rundy jako lider klasyfikacji, jednakże jego rywal - Lewis Hamilton, dysponował dokładnie taką samą liczbą punktów. W ostatnich wyścigach lepsze tempo pokazywał jednak samochód Mercedesa, więc wiele osób twierdziło, że to Brytyjczyk ma największe szanse na końcowy sukces.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.
- Ulgi po ostatnim okrążeniu nie da się do niczego porównać. Będę z wami szczery, przed wyścigiem byłem przekonany, że jest już po wszystkim. Mercedes miał po prostu lepszy samochód w końcówce sezonu. Moralnie to jednak my jesteśmy zwycięzcami - przyznał Helmut Marko, główny doradca Red Bulla i jego bardzo ważna postać, mająca kluczowy wpływ na wiele decyzji. To zaskakujące słowa, biorąc pod uwagę, jak zespół był skupiony na szukaniu przewagi na każdym etapie wyścigu.
Ciekawe jest także zdanie w tej sprawie Fernando Alonso. Według Hiszpana mistrzowski tytuł dla Verstappena jest sprawiedliwy, jeżeli weźmie się pod uwagę pechowe okoliczności na wcześniejszym etapie sezonu 2021.
- Bez samochodu bezpieczeństwa to Lewis zostałby mistrzem. Po neutralizacji sukces odniósł Max. Decydujące okazało się szczęście. Musimy być szczerzy. Mimo to jeżeli spojrzymy na wcześniejsze wyścigi, to Max miał mnóstwo pecha, więc być może teraz spotkała go sprawiedliwość - powiedział kierowca Alpine. Więcej informacji o Formule 1 przeczytacie na f1wm.pl.