Pasjonująca walka o tytuł mistrza w F1. 0,2 sekundy różnicy na trzecim treningu

Lewis Hamilton wykręcił najlepszy czas pojedynczego kółka w ostatniej sesji treningowej sezonu 2021 przed niedzielnym Grand Prix Formuły 1 w Abu Zabi. Czołową trójkę uzupełnili Max Verstappen i Valtteri Bottas.

Pierwszymi kierowcami, jacy zjawili się w sobotę na torze byli Esteban Ocon oraz duet Haasa - Mick Schumacher i Nikita Mazepin. Ociągać się jednak nie chciała także ścisła czołówka - już w pierwszych minutach sesji na tor wyjechali Max Verstappen, Lewis Hamilton i Valtteri Bottas. Kierowcy Mercedesa po pokonaniu kółek instalacyjnych szybko wrócili jednak do boksów, podczas gdy Verstappen szybko wskoczył na czoło tabeli z czasem 1:24,997, spychając Ocona na drugie miejsce. Przed upływem pierwszych dziesięciu minut pomiarowe kółka przejechali jeszcze Raikkonen i Stroll, lecz żaden z nich nie zagroził kierowcy Red Bulla.

Zobacz wideo Czy Robert Kubica ma jeszcze jakiekolwiek szanse w Formule 1?

F1 kontrowersyjna reklamaŚwiąteczna reklama F1 wywołała burzę. "Ktoś ma naprawdę zły gust"

Po krótkim pobycie w garażu na tor powrócił Verstappen, a wkrótce potem także Hamilton i Bottas. Holender korzystał z pośredniej mieszanki, natomiast duet Mercedesa postanowił spróbować przejazdu na miękkich oponach. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bowiem Hamilton już po pierwszym szybkim kółku zmienił Verstappena na prowadzeniu. Brytyjczyk legitymował się czasem 1:24,241 i był szybszy od Holendra o 0,587 sekundy. Trzeci i czwarty Bottas i Perez mieli już przeszło sekundę straty do Hamiltona.

Kilka minut później Hamilton urwał kolejne dwie dziesiąte sekundy, schodząc do poziomu 1:24,055. Tempo podkręcił również Sergio Perez, który wyprzedził Bottasa i znalazł się zaledwie 0,004 sekundy za Verstappenem. Po dwudziestu minutach pomiarowe kółka zaliczyła już cała dwudziestka, a za najszybszymi czterema kierowcami na wysokim, piątym miejscu znajdował się Antonio Giovinazzi. Za Włochem plasowali się Leclerc, Tsunoda i Alonso. Nietypowy problem zgłosił zespołowi Nicholas Latifi, w którego bolidzie poluzowała się deska rozdzielcza.

Niezłe tempo wkrótce pokazał Sainz, który wskoczył na piąte miejsce wykręcając swój czas na twardej mieszance. Na czoło stawki wysunął się tymczasem Bottas - Fin o zaledwie trzy setne wyprzedzał Hamiltona. Swojego partnera zespołowego wyprzedził również Sergio Perez, powracając na trzecią lokatę, a duet Red Bulla tracił na tym etapie do kierowców Mercedesa niemal 0,7 sekundy. Perez i Verstappen realizowali jednak wówczas długie przejazdy. W połowie sesji na pierwsze miejsce powrócił Lewis Hamilton, który - mimo małego błędu w trzecim sektorze - ustanowił najlepszy czas weekendu, 1:23,274, aż o 0,751 sekundy wyprzedzając Bottasa.

Niedługo potem aktywność kierowców nieco zmalała. Na torze mogliśmy obserwować między innymi duety AlphaTauri czy Astona Martina. Ci pierwsi, korzystając z twardej mieszanki, w połowie sesji znaleźli się na piątym i szóstym miejscu. Co warto odnotować, to Tsunoda długo utrzymywał się przed Gaslym, jednak wkrótce Francuz podkręcił tempo i zmienił swojego zespołowego partnera na piątej pozycji. W czołowej dziesiątce znajdowali się wówczas jeszcze Raikkonen, Sainz, Ocon i Norris.

Po kilku minutach nieobecności na tor powrócił Lewis Hamilton, w którego bolidzie założono używany komplet miękkich opon. Brytyjczyk dwukrotnie podjął próbę przejechania szybkiego kółka, jednak obie szybko porzucił z powodu przegrzewania się tylnych opon i podsterowności. Na trzecią i czwartą pozycję wskoczyli w międzyczasie Tsunoda i Sainz, a na nieco ponad kwadrans przed końcem sesji na tor powrócili kierowcy Red Bulla - tym razem na miękkich oponach. Po nieudanej pierwszej próbie, Verstappen za drugim razem zdołał zredukować stratę do Hamiltona do 0,214 sekundy, awansując na drugie miejsce.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Kolejne "bliskie spotkanie" z Nikitą Mazepinem zaliczył natomiast Hamilton, który przyblokował będącego na pomiarowym okrążeniu kierowcę Haasa wyjeżdżając z boksów. Brytyjczyk podjął po tym jeszcze jedną próbę przejechania szybkiego kółka, jednak po wyjeździe poza tor w dwunastym zakręcie odpuścił i wkrótce wrócił do garażu. Siedmiokrotny mistrz świata powrócił jeszcze na tor na ostatnie kilka minut, ale nie zdołał poprawić czasu. Sztuka ta nie udała się również Maxowi Verstappenowi, który porzucił swoje okrążenie po błędzie w 9. zakręcie.

Szef Red Bulla mocno o niesprawiedliwości. Szef Red Bulla mocno o niesprawiedliwości. "To frustrujące"

Hamilton wygrał trzeci trening przed GP Abu Zabi. Ponad 0,2 sekundy przewagi nad Verstappenem

Swój czas poprawił natomiast Perez, awansując na czwarte miejsce i była to ostatnia zmiana w czołówce do końca sesji. Hamilton zakończył zatem trzeci trening z najlepszym rezultatem będąc szybszym o 0,214 sekundy od Verstappena. Czołową trójkę uzupełnił Bottas, za którym uplasował się Perez. Kolejne pozycje zajęli Norris, Tsunoda, Gasly, Sainz, Ricciardo i Leclerc. Poza czołową dziesiątką znaleźli się Stroll, Ocon, Raikkonen, Giovinazzi, Alonso, Vettel, Russell, Latifi, Schumacher i Mazepin.

Lewis Hamilton w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata ma dokładnie tyle samo punktów co Max Verstappen. Obaj przed ostatnim wyścigiem zgromadzili po 369,5 punktu. Taka sytuacja ostatni raz zdarzyła się 47 lata temu.

Wyniki 3. treningu F1 przed Grand Prix Abu Zabi:

  1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1:23.274
  2. Max Verstappen (Red Bull Racing) +0.214
  3. Valtteri Bottas (Mercedes) +0.751
  4. Sergio Perez (Red Bull Racing) +0.773
  5. Lando Norris (McLaren) +0.832
  6. Yuki Tsunoda (Alpha Tauri) +0.949
  7. Pierre Gasly (Alpha Tauri) +0.977
  8. Carlos Sainz (Ferrari) +1.321
  9. Daniel Ricciardo (McLaren) +1.459
  10. Charles Leclerc (Ferrari) +1.484
  11. Lance Stroll (Aston Martin) +1.547
  12. Esteban Ocon (Alpine) +1.560
  13. Kimi Raikkonen (Alfa Romeo) +1.763
  14. Antonio Giovinazzi (Alfa Romeo) +1.774
  15. Fernando Alonso (Alpine) +1.820
  16. Sebastian Vettel (Aston Martin) +1.841
  17. George Russell (Williams) +1.946
  18. Nicholas Latifi (Williams) +2.048
  19. Mick Schumacher (Haas) +2.066
  20. Nikita Mazepin (Haas) +3.058

Więcej o F1 przeczytasz na portalu f1wm.pl.

"Sport.pl Live" - Nowy program Sport.pl startuje już w poniedziałek!

W poniedziałek, 13 grudnia o godz. 20:00 zadebiutuje nowy program wideo premium – "Sport.pl Live". Będzie go można oglądać co tydzień na stronach głównych Gazeta.pl i Sport.pl, a także na platformie YouTube i Twitchu Sport.pl. W pierwszym odcinku głównym tematem będzie forma polskich skoczków narciarskich i rewolucyjna zmiana w sprzęcie, z której korzystają już nasi rywale. Naszym gościem będzie m.in Apoloniusz Tajner (prezes PZN). Więcej informacji dostępne tutaj:

 
Więcej o: